Krótko o tym miejscu.
Camperpark zlokalizowany jest przy „Stacji narciarskiej Lądek Zdrój”. Posiada 15 stanowisk postojowych z dostępem do prądu (75 zł / doba bez prądu, 90 zł/doba z prądem), punktem serwisowym (serwis kampera w przypadku postoju wliczony w cenę). Kilometr od parkingu znajduje się wjazd na jedną z wielu pętli rowerowych Singletrack Glacensis. Miejsce nie jest ogrodzone. Brak WiFi.
Znacznie lepsze warunki oferuje camping „Na stoku twierdzy” GPS 50.444730 N, 16.6525866 E w Kłodzku, położonym w odległości 30 km od Lądka ale jak już nadmieniłem, miejsce pobytu narzuciły mi okoliczności, a innego wyboru nie miałem.
Camperpark Lądek Zdrój
Ponieważ w godzinach dopołudniowych żona miała zabiegi, wykorzystywałem ten czas na indywidualne wycieczki rowerowe, zaś po południu wraz ze swoją „połówką” zaliczaliśmy atrakcje okolicy „per pedes”, czyli na piechotę.
Po pobieżnym zapoznaniu się z uzdrowiskiem, pojechałem do miejscowej Informacji Turystycznej celem zaopatrzenia się w niezbędne mapy i przewodniki. Korzystając z pięknej słonecznej pogody w pierwszej kolejności postanowiłem odwiedzić Jaskinię Niedźwiedzią, największą lokalną atrakcję turystyczną. Jaskinie raczej nie stanowią dla mnie pokusy, bo jako mieszkaniec Jury Krakowsko - Częstochowskiej różne jaskinie odwiedzam na bieżąco viewtopic.php?t=3871 i viewtopic.php?t=3849
Postanowiłem zatem tylko dojechać do jaskini i nie wchodzić do środka, gdyż musiałbym zabrać ze sobą ubranie na zmianę ( w jaskini jest błoto i panuje niska temperatura). Dojazd dla siedemdziesięciolatka, czyli dla mnie, był wyzwaniem, tym bardziej że jeżdżę rowerem bez elektrycznego wspomagania. Przedstawię zatem przebieg trasy, którą pokonałem i widoki widziane podczas tego przedsięwzięcia.
Przebieg trasy wraz z podjazdami

Przed ostatnim odcinkiem podjazdu do jaskini
Budynek zabezpieczający wejście do jaskini
Szkielet prehistorycznego zwierzęcia
Inscenizacja z życia dawnych mieszkańców jaskini
Po niewielkim odpoczynku, wyruszyłem w drogę powrotną, która była sama przyjemnością, gdyż jechałem cały czas z góry.
Kilka dni po tej wyprawie, pojechałem na jeden z single tracków – Pętla Zdrój. Single track, zwany również często singlem lub po prostu ścieżką, to wąski szlak rowerowy. Wąski na tyle, że nie da się jechać nim w dwie osoby obok siebie. Nie przejechałem całej pętli gdyż trasy te są przeznaczone raczej dla rowerów typy „full” (pełna amortyzacja przedniego i tylnego koła), a ja takowego pojazdu nie posiadam. Poza tym strome podjazdy są trudne do pokonania dla wiekowego cyklisty, który jeszcze nie jest w pełni sprawny.
Widoczki z mojego przejazdu
Zwiedzanie Lądka Zdroju to zwiedzanie uzdrowiska i zwiedzanie miasta, bo są ta dwa jakby oddzielne organizmy. W samym uzdrowisku znajdują się ciekawe miejsca, które postaram się pokrótce przedstawić. Najbardziej charakterystyczną budowlą jest budynek „Zdroju Wojciech”. Wybudowany w 1680 roku bezpośrednio nad bijącym do dziś gorącym źródłem wody leczniczej.
Zdrój Wojciech
Fontanna w Parku Zdrojowym im. Jana Pawła II . W głębi kadru budynki sanatoryjne.
Park Zdrojowy- pomnik Andrzeja Zawady, geofizyka, taternika, alpinisty i patrona Festiwalu Górskiego w Lądku Zdroju.
W uzdrowisku znajduje się też ciekawostka. Jest to jedyny w Polsce i jeden z kilku na świecie, kryty most. Powstał na początku XX wieku. Jest przerzucony nad rzeką Białą Lądecką, ma kilkadziesiąt metrów długości. Łączył dwie części sanatorium – neogotycką willę z wieżą położona po jednej stronie rzeki, przy ul. Spacerowej 9, z budynkiem zabiegowym po drugiej stronie rzeki, przy ul. Kościuszki. Most nie jest dostępny dla zwiedzających.
Żeby nie pozostawać w klimatach uzdrowiskowych, z żoną Elżbietą wybrałem się na pieszą wędrówkę na najwyższe wzniesienie w okolicy, czyli na gorę Trojak (766 m n.p.m.) lezącą w paśmie Gór Złotych. Podejście zajmuje około dwóch godzin, ale trudy rekompensują piękne widoki , które można podziwiać z platformy widokowej znajdującej się na szczycie.
Początek szlaku
Pniemy się w górę
Na szczycie
Krajobrazy widziane z platformy widokowej
Żeby zachować równowagę. Po górującym nad okolicą Trojaku, odwiedziłem miejsce znajdujące się w głębi ziemi, czyli Jaskinię Radochowską.
Jaskinia Radochowska to jedna z największych i najciekawszych jaskiń w Sudetach. Powstała w Górach Złotych, wewnątrz góry Bzowiec (697 m. n.p.m.), Trasa do zwiedzania ma ok. 300 metrów, a łączna długość korytarzy to ponad 500 metrów. Część trasy trzeba pokonać przeciskając się przez ciasne szczeliny. Jaskinia leży na odludziu i można się do niej dostać z parkingu, pokonaniu pieszo 1,5 km wiodącej w górę szutrowej drogi. Jak już nadmieniałem, nie byłem zainteresowany zwiedzaniem jaskini, więc po krótkim odpoczynku i zrobieniu paru fotek, wróciłem do Lądka i swojego kampera.
Tak dojechałem do Jaskini Radochowskiej

Krajobraz okolic Radochowa
Otwór wyjściowy jaskini
Na koniec zostawiłem zwiedzanie miasteczka Lądek Zdrój, które posiada kilka interesujących miejsc, w tym Rynek i most św. Jana.
Most św. Jana - kamienny dwuprzęsłowy most nad rzeką Białą Lądecką. Został zbudowany w 1565 roku z kamienia łamanego. Przy jego budowie zastosowano jako spoiwo kurze białka zamiast wapna.
Neorenesansowy ratusz z XVI wieku
Kolorowe, zabytkowe kamieniczki, renesansowe i barokowe, pochodzące głównie z XVIII i XIX stulecia.
Wotywna, barokowa Kolumna Trójcy Świętej dłuta Michaela Klahra.
Oryginalny, XVI-wieczny pręgierz (prawdopodobnie z 1566 roku) usunięty w l. 50 ze wsi Skrzynka
W Lądku jest jeszcze wiele miejsc wartych odwiedzenia, ale ja nie nastawiłem się tym razem na zaliczanie lokalnych atrakcji, a na wypoczynek, więc wydaje mi się, że i tak przekroczyłem zakładany plan.
KONIEC
