Od wtorku z niepokojem śledzę informacje dotyczace pożaru w Puszczy Solskiej. Śledzę te wiadomości, bo od wielu lat przyjeżdżam do Puszczy Solskiej i jestem emocjonalnie zwiążany z tymi terenami. Weryfikuję to co mówią w radio i telewizji, z tym czego dowiedziałem się od moich przyjaciół tam mieszkających, z których kilku jest leśnikami pracującymi w tamtejszych lasach. Na teraz pożar został opanowany mimo występujących jeszcze pojedyńczych źródeł ognia. Jest nadzieja, bo rozpoczęły się niewielkie opady deszczu, który na pewno pomoże w unicestwieniu resztek pożaru. Ważne, że będzie do czego przyjechać, bo z 79 000 ha puszczy spaliło się "tylko" 300 ha. Niemniej jednak jest to ogromna klęska przyrodnicza i tragedia ludzka- zginął pilot samolotu gasniczego. Miejmy jedynie nadzieję, że z pomocą ludzi przyroda odrodzi się i jeszcze przez długie lata będziemy się zachwycać pieknymi widokami Puszczy Solskiej.
