Szczęść Boże a Caravaning

Dział ograniczony tematycznie, poświęcony dyskusjom na tematy religijne. Moderatorem grupy jest Irel. Udział w grupie jest dobrowolny i nie jest oparty na żadnych zasadach rekrutacji oprócz zgłoszenia chęci uczestnictwa do moderatora grupy. W grupie obowiązuje ogólny regulamin forum i działu.
Regulamin forum
1. „Camino” jest działem poświęconym dyskusjom na tematy religijne, który mogą przeglądać wszyscy zalogowani użytkownicy.
2. Publikacje w dziale „Camino” mogą umieszczać tylko ci z nich, którzy zwrócili się do moderatora o udostępnienie im takiej możliwości.
3. Korzystanie z treści zawartych w tym dziale jest dobrowolnym wyborem użytkownika
4. Jeżeli poruszana tematyka użytkownika nie interesuje, bądź nie zgadza się on z zapisami tego regulaminu, może na trwałe wyłączyć do niego swój dostęp. Dział ten będzie wtedy dla niego niewidoczny.
5. W prowadzonych dyskusjach i polemikach zabrania się używania argumentów i określeń mogących urazić osobę lub uczucia interlokutora/dyskutanta.
6. Treści niezgodne z profilem działu lub mające na celu wpływanie na innych użytkowników, aby ich ośmieszyć lub obrazić (trolling) podlegać będą bieżącej ocenie moderatora.
7. Publikacje niezgodne z profilem działu oraz naruszające regulamin, będą przenoszone, modyfikowane, blokowane i usuwane, a użytkownik łamiący regulamin zostanie ukarany.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3793
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze

Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Sławcio » 19 wrz 2013, 21:45

Witam.
Tak się kiedyś (będąc za granicą) zastanawiałem jak się zachować w Kościele w innym Państwie.
Jeździmy po świecie warto więc i o tym napisać.
Może w jakimś kraju inne są zwyczaje.
Ja natknąłem się na ciekawy artykuł na katolik.pl
Ponieważ to fragment to pozwoliłem go sobie skopiować.
GRÜSS GOTT w Bawarii

Po niemiecku Sześć Boże to GRÜSS GOTT. Stosowane na co dzień jako podstawowy zwrot powitalny. Bawarczycy podkreślają tym samym swoją odrębność od reszty Niemiec. Ilustruje to pewna anegdota z niemieckiego życia politycznego. Do pewnego ministra przebywającego w stolicy, będącego z pochodzenia Bawarczykiem, zadzwonił redaktor wpływowego niemieckiego czasopisma. Na słowa redaktora „Guten Tag Her Minister” śmiało odpowiedział "GRÜSS GOTT Herr Redaktor" manifestując tym samym swoje przywiązanie do tradycji i katolicyzmu. A teraz proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby na telefon z „poprawnej” światopoglądowo „polskiej” gazety jakiś „niepoprawny” minister zamanifestował swoje przywiązanie do katolickich i tradycyjnych wartości odpowiadając na „Dzień dobry” redaktora dzwoniącego „Szczęść Boże”. Użycie tak niepoprawnego zwrotu groziłoby zapewne „sankcjami” ze strony prasy i środowisk „postępowych”, chcących wyrzucić z polskiego życia publicznego wszystko, co jest związane z naszą narodową tradycją.

Poczucie odrębności Bawarczyków przejawia się nie tylko katolicyzmem, ale i istnieniem w ramach ugrupowania prawicy odrębnej bawarskiej partii CSU czyli Unii Chrześcijańsko – Społecznej. Mój kolega mieszkający w Niemczech 20 lat twierdzi, że przywiązanie Bawarczyków do swojej odrębności jest tak ogromne, że nazwanie Bawarczyka Niemcem, a nie daj Boże Prusakiem, grozi wzburzeniem a nawet pobiciem z jego strony. Odrębność Bawarczyków widoczna była również przy reakcjach Niemców na wybór Papieża. Wypowiedzi „ Jaki on Niemiec, przecież to Bawarczyk” była częstą reakcją.

Katolicki kraj może być nowoczesny.

Cieszy mnie fakt, że Bawaria pokazuje, iż katolicki kraj, szanujący tradycje może być równocześnie krajem nowoczesnym. Przecież to za rządów regionalnych CSU, land ten stał się także nowoczesną „doliną krzemową”.(3) Pokazuje to nam, że wyszydzanie wszystkiego co tradycyjne, narodowe, nie jest dobre nawet w XXI wieku. Widać, że czasem warto się uczyć od naszych Bawarskich „sąsiadów” tym bardziej, że łączy nas kult Maryjny, rolnictwo, tradycja oraz chrześcijańska rodzina i oczywiście Szczęść Boże.

Piotr Bryła
Autor jest analitykiem Instytutu Sobieskiego w Warszawie
Dla mnie to ciekawostka. :ok:
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka i Devilnej Hondy. Mam za to inną Suzi. :D

Awatar użytkownika
Królik
Forumowicz
Posty: 488
Rejestracja: 29 gru 2012, 11:09
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Polałąki

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Królik » 19 wrz 2013, 22:09

No oczywiście. :ok:
Ale jak wspomniałeś o Śląsku to inna część tego artykułu.
„Szczęść Boże” tak jeszcze kilkadziesiąt lat temu witali się mieszkańcy terenów wiejskich, małych miasteczek, górale, rolnicy oraz górnicy. W ubiegłych wiekach ten głęboko zakorzeniony w polskiej kulturze zwrot powitalny, chwalący Boga były jeszcze częściej używany. Pierwotne używano zwrotu „Szczęść nam Boże”, a oznacza on „daj nam szczęście”, „daj radość” , „błogosław Boże”.(2) To słowny pomnik wspólnoty, świadectwo przywiązania narodu do wiary chrześcijańskiej, która go scementowała i jednoczyła w chwilach próby.

Ludowe pozdrowienie w narodzie ginie.

To ludowe chrześcijańskie pozdrowienie, wydaje się w ostatnich latach zamierać i to nawet w środowiskach ludzi związanych z ziemią czy pośród górników. Co jest powodem jego wychodzenia z użycia? Postęp czasu, upadek tradycji czy laicyzacja życia? Może postępujący rozwój technologiczny i moda na nowoczesność? Jeżeli wydaje nam się, że znaleźliśmy wystarczające usprawiedliwienie na eliminowanie słownego pomnika naszego dziedzictwa to jesteśmy w błędzie. Dlaczego? Ponieważ w sąsiadującym z Polską katolickim krajem - Bawarią jest on powszechnie stosowany bez zażenowania, podobnie jak noszenie regionalnych strojów.
Pytanie mam (może trochę osobiste). Zakładam, że w swoich podróżach uczestniczysz w Mszy Świętej gdzieś poza granicami Kraju.
Są jakieś różnice ?
Może nie w samej Mszy ale w zwyczajach.
Pozdrawiam

Marek
Forumowicz
Posty: 392
Rejestracja: 10 gru 2012, 19:22
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze zachodnie

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Marek » 19 wrz 2013, 22:32

To bardzo ciekawe o czym piszesz. :super:

U mnie w Kościele raczej wszyscy przyjmują w sposób tradycyjny ale są wyjątki.
Kiedyś na kolędzie nawet wspomniałem, ale się okazało, że może część jest "nowoczesna" ale są także przypadki "inne".
Była / jest Pani która wstydzi się otworzyć usta i "koniec". :(
Musiała chyba być u proboszcza jak o tym mówił.

Awatar użytkownika
Królik
Forumowicz
Posty: 488
Rejestracja: 29 gru 2012, 11:09
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Polałąki

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Królik » 20 wrz 2013, 22:43

No to jak się zliczy te kraje które wymienił Włodek i Mariusz, to wychodzi, że jest podobnie w Europie. :ok:

Tak z ciekawości w jakim Kościele byłeś Włodek na W.Kanaryjskich?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3793
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Sławcio » 21 wrz 2013, 19:10

Kiedyś byliśmy w Bieszczadach. Tak trafiło na Niedzielę. Mały Kościółek. Jak wszedłem to wszyscy na mnie jak ...............
Wstał Gość z ławki (w moim wieku) i prosi siadać. Mówię cicho "nie dziękuję". A on jak nie na głos ,,proszę", to już usiadłem.

U nas to nawet staruszce w tramwaju nie ustąpią.
Akurat w Kościele to nie ma u nas z tym problemu. :ok:
Gdzie indziej się raczej z tym nie spotkałem.
Ale może mało jeżdżę.
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka i Devilnej Hondy. Mam za to inną Suzi. :D

Danuta i Karol
Karawanier
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2013, 17:28
Imieniny:

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Danuta i Karol » 22 wrz 2013, 22:01

My w tym roku podczas naszej, miesięcznej podróży po Mołdawii i Ukrainie byliśmy w wielu kościołach katolickich, grekokatolickich i cerkwiach prawosławnych, zwiedziliśmy wiele zamków, twierdz i fortec.Uczestniczyliśmy we mszy św.w polskim kościele w Mołdawii - polskiej wsi Styrcza. Mszę odprawiał ksiądz pochodzenie rumuńskiego w czterech językach:polskim rumuńskim,rosyjskim i mołdawskim. Mieliśmy również zaszczyt uczestniczyć we mszy św.w kościele polskim w Kołomyi - Ukraina.Mszę z okazji odnowienia tablicy poświęconej Franciszkowi Karpińskiemu - wybitnemu synowi ziemi pokuckiej odprawił biskup okręgu lwowskiego.Na uwagę zasługuje piękny polski kościół w Drohobyczy, o losach tego kościoła rozmawialiśmy z panem kościelnym.

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3793
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Sławcio » 22 wrz 2013, 22:05

I co powiedział?
Tak z ciekawości spytam.
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka i Devilnej Hondy. Mam za to inną Suzi. :D

Danuta i Karol
Karawanier
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2013, 17:28
Imieniny:

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Danuta i Karol » 22 wrz 2013, 22:17

Opowiadał nam ze łzami w oczach jak trudno było odzyskać piękną budowlę w której przez lata mieściły się magazyny nawozów.W późnych latach dziewięćdziesiątych udało się przejąć budowlę jako kościół polski do którego przynależy 200 rodzin pochodzenia polskiego.Zbierają fundusze na jego renowację, dużo prac stolarskich wykonuje przyjaciel kościelnego z Bytomia.

Danuta i Karol
Karawanier
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2013, 17:28
Imieniny:

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Danuta i Karol » 22 wrz 2013, 22:32

Mam pytanie dlaczego jeśli raz wysyłałam, treść pokazała się trzy razy? Gzie popełniłam błąd?

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3793
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Sławcio » 22 wrz 2013, 22:45

Jak jest wolne łącze lub chwilowy brak internetu u Ciebie lub po drodze do serwera forum. Klikasz raz "wyślij" - komputer pamięta ale nie może wysłać bo ma wolne łącze. Jakbyś poczekał to wyśle raz.
Ale jak nie wysyła - bo tak widzisz na ekranie- to klikasz jeszcze raz i jeszcze raz i w pewnym momencie komputer dostaje "zielone światło" i wysyła. Ile razy klikniesz to wyśle tyle razy.
Nie ma jakoś sposobu na to.

Przepraszam moderatora. Proszę przenieść te dwa posty do odpowiedniego działu.
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka i Devilnej Hondy. Mam za to inną Suzi. :D

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3793
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Sławcio » 22 wrz 2013, 22:46

Piękna historia.
Dużo na tamtych terenach jest takich zaniedbanych zabytków.
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka i Devilnej Hondy. Mam za to inną Suzi. :D

Danuta i Karol
Karawanier
Posty: 97
Rejestracja: 12 maja 2013, 17:28
Imieniny:

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Danuta i Karol » 22 wrz 2013, 22:55

Naprawdę jest co zwiedzać,niektóre są dobrze utrzymane,wiele jest w trakcie remontu.

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3793
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: Sławcio » 25 wrz 2013, 20:31

Włodek.
Daj jakiś czas z boku ..... :D
Nasi userzy mało piszą. :D
Ale za to świetnie opowiadają.
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka i Devilnej Hondy. Mam za to inną Suzi. :D

Awatar użytkownika
stico80
Forumowicz
Posty: 67
Rejestracja: 14 mar 2013, 15:13
Lokalizacja: Jabłonna Druga

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: stico80 » 28 paź 2013, 10:48

To ja opiszę trochę z Anglii. Większość kościołów takich tradycyjnych jak u nas zostało przerobione na ............. kluby fitnes. Tak, właśnie kluby fitnes. W rejonie gdzie mieszkałem czyli Trowbridge, Westbury, Bristol, Bath, Bradford on Avon znalazłem cztery, a to szukając mszy, a to zwiedzając. Większość kościołów a raczej wyznania to kościoły anglikańskie. Tu znowu moje zdziwienie bo w kościele bez problemu znajdziemy obrazy królowej Elżbiety i rodziny królewskiej a ciężko znaleźć obraz Matki Boskiej.
W Polskim kościele na początku mszy każdy kto wchodził i chciał przystąpić do Komuni św brał opłatek ze specjalnej miseczki i wkładał go do kielicha.

Awatar użytkownika
camper20
Forumowicz
Posty: 406
Rejestracja: 24 mar 2013, 14:04
Lokalizacja: Kalety

Re: Szczęść Boże a Caravaning

Post autor: camper20 » 28 paź 2013, 12:37

Bardzo ciekawe. :super:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Camino”