Wenecja 2013 - weekend majowy

Fotorelacje z podróży po Europie oprócz Polski
Regulamin forum
Wykorzystywanie, powielanie i kopiowanie treści autorskich - tekstów, zdjęć z Forum KBP - Karawanier bez zgody Autora i Administratora Forum, jest zabronione.
© 2012-2018 KBP Karawanier.

Proszę zamieszczać swoje relacje te karawaningowe i te innymi środkami transportu.
Z racji ograniczonej pojemności serwera, prosiłbym o wklejanie w relacje linków do zdjęć, a nie samych fotek.
Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 06 maja 2013, 14:47

wyjazd: 26 kwiecień
powrót: 5 maj

Skład:
ja lat 44
żona Asia - 18:)
koleżanka żony Aga - coś też koło tego
Hubert - 14 lat
Milenka - 8 lat
Saba - 2 lata - Saba to pies drapał :super:

trasa karkołomna tam - Stalowa Wola przez Preszow, Koszyce, Budapeszt, Balaton, Lublana, Triest, Punta Sabbioni ok. Wenecji
powrót - Punta Sabbioni - Villach-Graz-Wiedeń-Brno-Ostrawa-Jastrzębie Zdrój-A4 :rotfl: :)-Stalowa Wola

Trasa przejazdowa z zatrzymaniami i dwa dni (niezupełnie) nad Balatonem. Celem wyjazdu była Wenecja i baseny na campingu Marina di Venezia ( www.marinadivenezia.it/ita/ ) oraz adriatycka plaża.

Balaton miejsce dla Polaków magiczne za czasów poprzedniej epoki... ja jednak nie byłem. Postanowiłem to nadrobić przy okazji przejazdu do Wenecji. Wybrałem ten oto camping, dlaczego ten, no bo na brzegu Balatonu, jak też najbardziej chyba po drodze.

www.balatontourist.hu/index.php?WG_LANG ... 335&lng=hu - link do campingu, ulotki www.balatontourist.hu/imgs/MANAGED/szor ... l_web_.pdf.

Wieczorem wstawię kilka zdjęć, ale oto kilka słów o campingu. Kamping w dobrej lokalizacji i cenach, jest całkiem przyzwoity sklep, sanitariaty i na brzegu Balatonu:) Bardzo duży ten camping, chyba jeszcze z takim socjalistycznym rozmachem budowany. Po lewej stronie (stojąc do jeziora) od campingu knajpka, potem za kilka metrów następna. Na campingu byłem po 8 rano do dnia następnego, niedzieli tak do okolic godziny 10.
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 06 maja 2013, 18:27

Włodek pisze:Ile czasu zajął Ci przejazd, czym jeździsz, ile kilometrów przejechałeś?
33as
do Balatonu około 650 do 700 km, wyjechałem po 18.00, około 3.00 w nocy byłem w Budapeszcie a po 7 rano nad Balatonem a jeżdżę wiekowym kamperem na Fordzie Transicie
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 06 maja 2013, 18:49

w Preszowie miałem mały zgrzyt, nie zauważyłem zjazdu i potem musiałem trochę pokombinować żeby wjechać na trasę. Na jednym ze skrzyżowań wymusiłem pierwszeństwo na ichniejszej policji, albo nie zuważyłem znaku, albo go nie było, w każdym bądź razie groźnie wygladający policjanci usiłowali na mnie wymusić 30 euro łapówki mówiąc, że to jedna trzecia tego co kosztuje mandat:) (ciekawe ile się płaci za branie łapówek :P ) pogadałem z 5 minut i udało się otrzymać ostrzeżenie :rotfl: ech policjanci tacy sami wszędzie...

Balaton i camping nad Balatonem

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

wyczarowałem piwo Soproni, nawet da się :zdrowko: a jak wiadomo piwo z rana jak śmietana :hahaha1:

Obrazek

a potem psa jak mi się wydaje :hahaha1:

Obrazek

a to wszyscy uczestnicy wyjazdu (bez robiącej zdjęcia na zdjęciu powyżej z psem)

Obrazek
Ostatnio zmieniony 06 maja 2013, 19:19 przez Darek1968, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

cypiss1979
Forumowicz
Posty: 8
Rejestracja: 02 maja 2013, 16:25
Lokalizacja: Kielce

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: cypiss1979 » 06 maja 2013, 19:12

A powiedz coś o kosztach tego kempingu we Włoszech na ich stronie nie mogę znaleźć - a jak przejrzałem stronę to jestem zachwycony

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 06 maja 2013, 19:21

cypiss1979 pisze:A powiedz coś o kosztach tego kempingu we Włoszech na ich stronie nie mogę znaleźć - a jak przejrzałem stronę to jestem zachwycony
za naszą wycieczkę płaciłem 35 euro dziennie, w sezonie dwa razy więcej, poszukaj koszty są na stronie a camping rzeczwiście, jak to mówi młodzież full wypas
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 06 maja 2013, 19:40

trzeba było zatankować troszeczkę ich drogiego węgierskiego paliwa, bo była obawa, że mi braknie do Słowenii. Na stacji benzynowej spotkaliśmy sześcioro uczestników www.autostoprace.pl/, mieli mały problem, bo nie mogli się wydostać ze stacji benzynowej dalej w drogę, bo nikt ich nie chciał wziąć ze sobą i poddawali głośno w wątpliwość "bratanków" Węgrów i ich przyjaznego nastawienia do Polaków. Policja w nocy nie pozwoliła rozbić im nawet namiotu w okolicach stacji... po drodze widzieliśmy jeszcze parę uczestników, którzy utknęli na autostradzie dalej.

Słowenia ma tanie paliwo i zatankowałem na granicy do pełna i do pełna na wyjeździe ze Słowenii odwiedzając też Lidla. Granica włoska przywitała mnie carabinierii z lornetkami, ale ulga nie mnie wypatrywali :super: dalej już bez przygód dojechaliśmy w godzinach popołudniowych na camping i po obiedzie poszliśmy nad morze na długi spacer...

Obrazek
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Awatar użytkownika
Agnieszka
Karawanier
Posty: 783
Rejestracja: 05 gru 2012, 08:16
Lokalizacja: Silesia

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Agnieszka » 06 maja 2013, 20:40

Brawo, super relacja. :ok:
Nie obchodzę urodzin.
Przestało mnie interesować "czy gefizyk ma buty"
Nie ma? to za 500+ niech sobie kupi. Mi nie dali. :P

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 06 maja 2013, 21:17

dzięki, może to zachęci innych podróżników..

camping ma wiele zalet (cztery gwiazdki) jak np. bankomaty, supermarket, knajpki i przed wejściem do campingu drugi supermarkiet i knajpka z miłą obsługą, z dobrą pizzą i wspaniałym winem w karafce (nie dajcie sie naciągać na butelki, bo w nich mają to samo), piwem niemieckim. Spotykamy Polaków, jest tu nas sporo, różnych ludzi, bardzo różnie się zachowywujących szczególnie widać to na basenach i w knajpkach. Spotykamy dwa campery obklejone campertemem, syn donosi, że spotkał gościa całego w nalepkach camperteam, rozpytany mówi, że czapka i koszulka. Odpoczywamy, nie szukamy znajomych, może się sami trafią. Pytam Holendra sąsiada, czy pożyczyć mu wężado wody, mówi, że ma, ale nie chce mu się wyjmować i dyma z kanisterkiem, hmmm jego w sumie sprawa. Gość bardzo lubi czytać i chodzić razem z rodziną w tych samych ubraniach, co kraj to obyczaj... zaprzyjażniamy się za to z dwoma małżeństwami emerytów z Niemiec, Saba nawet za bardzo, bo wyryła dół pod ich kołem campera, Hubert biega z saperka a ta oszalała i kopie doły co jakiś czas... Vaporetto to coś o czym teraz myślę i na niego bilety, jak to wykombinować żeby było dobrze... od campingu to wg obsługi 2 km, transport jeszcze nie jeździ, parkingi wokół vaporetto to 5 euro, to info dla cycepkowców. Wziąłem tableta robiącego też za nawigację i wyszło 1,5 km ze skrótem, nie ma rady to nasza droga na parę dni... kupujemy bilety na tramwaje wodne po 30 euro na głowę za 48 godzin i płyniemy na Wenecję. W kolejce stał z nami kabaret Mumio, to oni http://pl.wikipedia.org/wiki/Mumio_%28kabaret%29 , ale byli męczący. Nie spotkali w nas odbiorców ich sztuki, więc może dlatego, zrezygnowani już nawet żonę chcieli przepuścić w kolejce hymm wstawię teraz kilka zdjęć z pierwszej wycieczki tramwajem wodnym, było ich 9 licząc z trasami powrotnymi, bilet pojedynczy to 7 euro...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Marek
Forumowicz
Posty: 392
Rejestracja: 10 gru 2012, 19:22
Imieniny: 0- 0- 0
Lokalizacja: Mazowsze zachodnie

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Marek » 07 maja 2013, 08:09

:hurra: :ok:
podoba mi się :D

Sara
Forumowicz
Posty: 82
Rejestracja: 05 sty 2013, 20:35
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Sara » 07 maja 2013, 08:25

Fajna relacja, czekam na ciąg dalszy :)

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 07 maja 2013, 09:28

Wenecja długo pisać o mieście, jego historii, ale lepiej zacytować już napisane :P

Pierwsze wzmianki o Wenecji pochodzą z 452 roku, kiedy to osiedlili się na tych terenach ludzie uciekający przed barbarzyńskim plemieniem Hunów. Z czasem miasto przeszło we władanie Cesarstwa Bizantyjskiego. Pod jego wpływami nie znajdowało się zbyt długo; dość szybko odzyskało niezależność.

W pierwszych wiekach istnienia Wenecja była państwem - miastem (na wzór greckich polis) o ustroju republikańskim. Jego głową był doża Wenecji (doge - książę). Chociaż wybierała go arystokracja miejska, gwarantująca nieusuwalność, to jednak w praktyce doża był bardzo często zmuszany do ustąpienia.

Wenecja w owym czasie było to państwo wielonarodowościowe, wielokulturowe i wieloreligijne. Z jednej strony Wenecja leżała blisko Rzymu, a więc podlegała jurysdykcji papieskiej, z drugiej zaś w państwie panowała wolność religijna. Pojmowano ją jednak dość dowolnie, o czym może świadczyć fakt aresztowania Giordana Bruno za głoszone przez niego poglądy.

Dawniej Wenecję zamieszkiwali zarówno Włosi, jak i Grecy czy Słowianie. W kręgu ich zainteresowań znajdowały się wschodnie wybrzeża Morza Śródziemnego. Wenecja kontrolowała m.in. wybrzeża Adriatyku, Wyspy Egejskie, Kretę, Cypr, Korfu oraz wiele innych wysp.

Na historię Wenecji składają się także zatargi z papiestwem oraz walki z innymi narodami. Do najpoważniejszego starcia z biskupem Rzymu doszło za pontyfikatu Juliusza II, kiedy to papież zorganizował przeciwko Wenecji Ligę w Cambrai. Walczono również z muzułmańskimi Turkami. Przyczyną tych wojen był handel ze Wschodem. Wenecja strzegła swoich wpływów, szczególnie tych, które dotyczyły kupczenia jedwabiem i przyprawami. Kiedy Vasco da Gama dotarł do Indii i doszło do walk między Portugalczykami a arabskimi kupcami, Wenecja wsparła Portugalczyków. Niestety, ponieśli oni klęskę, wobec czego zaczęło słabnąć także znaczenie Wenecji.

Pod koniec XVIII wieku państwo - miasto zostało podbite przez Napoleona. Na mocy pokoju z Campo Formio Wenecję włączono do Austrii. 17 marca 1848 roku (w czasie Wiosny Ludów) na krótko ogłoszono niepodległość Wenecji. Ostatecznie w XIX wieku została włączona do Włoch. Przyjmuje się, że była to najdłużej istniejąca republika na świecie.

Żródło: www.docelowo.pl/wenecja/historia.html

i tam też można przeczytać wiele innych informacji o mieście i jego zabytkach etc.

Ja zaś ograniczę się do swoich wrażeń.
Nasłuchałem się, że strasznie brzydko w mieście pachnie, że wieczorami biegają po ulicach szczury, hmmm nie mogę potwierdzić tych informacji. Zapaszek był delikatny, ledwo wyczuwalny. Może jak przyjdą upały to będzie bardziej intensywny. Liczyłem na to, że będzie mało ludzi, przeliczyłem się, było ich zdecydowanie za dużo, jak dla mnie. Kolejki do wejść do zabytków zniechęcały, tłumy ludzi, zaczepiający sprzedawcy, zachęcający przebierańcy do fotografii. Mnie takie rzeczy męczą. Spacer uliczkami, tymi mniej odwiedzanymi to już jest to co lubię. Byliśmy w Wenecji dwa razy. Raz zwiedzaliśmy miejsca pełne turystów, za drugim razem miejsca mniej uczęszczane przez turystów a nawet wcale żeby zobaczyć jak żyją i mieszkają autochtoni. Są dwie rzeczy na które zwróciłem uwagę tzw. pamiątki są na wszystkich stoiskach takie same lub bardzo podobne i w tych samych cenach. Lepiej kupić to samo jak np maski w cenie 2-3 razy mniejszej na wyspie np. Torcello. Byłem w Wenecji 1 maja i spotkałem siedzibę partii komunistycznej całą wytapetowaną tow. Che Guevarą. Można o nim poczytać np. tu www.wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/c ... omosc.html. Co mnie trochę zdziwiło nie zauważyłem tow. Lenina :szok: Na ścianie siedziby partii natomiast był wizerunek Matki Boskiej z świeżymi kwiatami, wierzący komuniści? czy koabitacja? Ceny w Wenecji to osobny rozdział ;) Moje panie po jednej próbie zrezygnowały z wchodzenia do sklepów, co jest warte odnotowania hymm .
Wieczorkiem wstawię jakieś zdjęcia do tego tekstu...
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 07 maja 2013, 19:04

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Awatar użytkownika
Jacek
Karawanier
Posty: 812
Rejestracja: 03 gru 2012, 21:32
Lokalizacja: Mam tak samo jak Ty
Kontakt:

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Jacek » 07 maja 2013, 19:10

Rewelacja!!! Brawo, baardzo mi się to podoba. :super:
Najciekawsze jest za widnokręgiem

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 07 maja 2013, 19:25

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i to na dziś tyle, więcej nie mam siły wstawiać zdjęć, jutro wyspy :P
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

Darek1968
Forumowicz
Posty: 402
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:35
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wenecja 2013 - weekend majowy

Post autor: Darek1968 » 07 maja 2013, 21:16

odpocząłem to może dalej pociągnę :super:

Na Murano popłynęliśmy oczywiśnie niezrównanym vaporetto, trochę kropiło, ale nie tak żeby to przeszkadzało. Od Punta Sabbioni jest to najdalsza wyspa, potem byliśmy na Torcello a zakończyliśmy wycieczkę na Burano. Pierwsza dla nas z wysp, jak dla mnie najładniejsza...

Murano - na szkle malowane

Rozłożone na pięciu wyspach Murano ma powierzchnię prawie 5 km kw., które zamieszkuje około 8 tys. ludzi. W porównaniu z Burano i Torcello jest to więc duży, gęsto zaludniony archipelag. Uważany dziś za dzielnicę Wenecji aż do 1797 roku pozostawał od niej niezależny, mając swoją autonomiczną Wielką Radę.

Murano kojarzy się przede wszystkim ze szkłem, bowiem od czasów średniowiecza jest to słynny ośrodek wyrobu luster, kryształów, biżuterii i sztucznych pereł. Tradycja produkcji szklarskiej sięga wieku VII, ale najwyższy poziom artystyczny osiągnęła w połowie wieku XV. Murano swe bogactwo zawdzięcza XIII-wiecznemu rozporządzeniu o przeniesieniu warsztatów szklarskich z Wenecji właściwej na wyspę. Miało to zapobiec ewentualnym pożarom, na które mogły być narażone pałace Serenissimy.

Pierwsza huta szkła powstała na Murano w 1291 roku, skupiając całą produkcję szklarską regionu. Mistrzowie rzemiosła - pod groźbą pozbawienia dóbr i oskarżenia o zdradę stanu - nie mogli wyjawiać sekretów swoich wyrobów. Wysoka technika produkcji pozwoliła otrzymać pierwsze w świecie całkowicie bezbarwne szkło tzw. Cristallo. Szkło weneckie stało się wkrótce synonimem bogactwa kolorystycznego i finezyjnych form. Do dziś wielką popularnością cieszą się wyroby ze szkła mlecznego, naczynia zdobione malowidłami emaliowanymi i posrebrzane rtęcią zwierciadła. Historię dokonań rzemieślników z Murano prześledzić możemy w miejscowym Museo Vetrario.

Reaktywowane w ubiegłym stuleciu szklarstwo artystyczne uległo obecnie rozdrobnieniu na małe, rodzinne warsztaty. Za drobną opłatą turyści mogą wziąć udział w pokazach wydmuchiwania masy szklanej i obróbki ręcznej. Lepiej nie dać się skusić urzekająco kolorowym sklepikom otwieranym przy warsztatach - ceny w nich są mocno przesadzone.

Nie brak na Murano też i zabytków. Bazylika S. Maria e Donato istnieje od VII wieku. Dzisiejszy wygląd jest wynikiem ewolucji stylu romańskiego i przebudowy świątyni w 1140 roku. Bogate mozaiki posadzkowe i tajemniczy nastrój wnętrza inspirowały wielu poetów. Maria Konopnicka wrażenia stąd zawarła w wierszu "W zakrystii na Murano".

Duża liczba uchodźców z lądu stałego była przyczynkiem do budowy drugiej świątyni na wyspie. Wzniesiony w XIV wieku kościół S. Pietro Martire poszczycić się może płótnami Tintoretta, Veronesego i Belliniego.

Z Murano na plac św. Marka - serce Wenecji - dzieli nas niecałe 10 minut rejsu. Kiedy się już tam znajdziemy, pamiętajmy, że słynna Serenissima wiekiem ustępuje Torcello, kolorami - Burano, a wenecka bazylika i kościół S. Giovanni e Paolo sławę zawdzięczają złotym mozaikom i witrażom z Murano.

Żródło: podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,88835.html

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem z dwojga złego - wybiera oba. Oscar Wilde (1856-1900)

ODPOWIEDZ

Wróć do „EUROPA - relacje”