Kamperem do Inflant cześć VI

Fotorelacje z podróży po Europie oprócz Polski
Regulamin forum
Wykorzystywanie, powielanie i kopiowanie treści autorskich - tekstów, zdjęć z Forum KBP - Karawanier bez zgody Autora i Administratora Forum, jest zabronione.
© 2014 KBP Karawanier.

Proszę zamieszczać swoje relacje te karawaningowe i te innymi środkami transportu.
Z racji ograniczonej pojemności serwera, prosiłbym o wklejanie w relacje linków do zdjęć, a nie samych fotek.
Awatar użytkownika
Irel
Regionalista
Posty: 1869
Rejestracja: 04 gru 2012, 15:25
Lokalizacja: Jura Północna
Kontakt:

Kamperem do Inflant cześć VI

Post autor: Irel » 31 gru 2017, 16:31

„Kamperem do Inflant” -Tutaj poprzednia część relacji - cz. 5

Kamperem do Inflant część VI

Po nocy spokojnie przespanej pod zabytkowym dworcem kolejowym w Haapsalu i pożywnym śniadaniu, udaliśmy się spacerem na zwiedzanie tego nadmorskiego kurortu. Haapsalu zaczęło zdobywać renomę uzdrowiska na początku XIX w. W latach 20 XIX w powstało tutaj pierwsze sanatorium leczące ludzi borowiną. 30 lat później wśród odwiedzających gości byli carowie, możni i artyści, co szybko rozsławiło miejscowość w całym Imperium Rosyjskim. Bardzo często bywał tutaj car Aleksander III i kompozytor Piotr Czajkowski. Haapsalu przeżywało okresy prosperity i upadku. Po pomyślnym okresie międzywojennym, przyszedł okres okupacji sowieckiej, kiedy miasto straciło na znaczeniu. Po odzyskaniu niepodległości przez Estonię, miasto znowu zaczyna odżywać. Jako że staliśmy pod zabytkowym dworcem kolejowym, w pierwszej kolejności postanowiliśmy odwiedzić Muzeum Kolejnictwa. Szczególnie interesujący jest budynek dworca z 200 metrowym zadaszonym peronem. Dworzec jest integralną częścią Muzeum Kolejnictwa, w skład, którego wchodzi oprócz dworca, znajdująca się pod gołym niebem wystawa sprzętu kolejowego. Stacja w Haapsalu wybudowana została w roku 1907 specjalnie dla przyjeżdżającej tutaj rodziny carskiej, ale teraz stacja jest nieczynna i żadne pociągi już do Haapsalu nie przyjeżdżają.
Nad "Wenecją północy", jak dawniej nazywano Haapsalu, górują ruiny potężnej twierdzy z XIII w. Cała twierdza składa się z Małego Zamku, 800 metrowych murów oraz katedry św. Mikołaja. Zamek był siedzibą biskupów, którzy przez niemal trzy stulecia władali całą zachodnią Estonią. Częścią dawnej siedziby biskupów jest katedra św. Mikołaja, największa jednonawowa świątynia w krajach bałtyckich. W czasach sowieckich był tu spichlerz, a obecnie znajduje się tu sala koncertowa.

Dworzec kolejowy w Haapsalu

Obrazek

Poczekalnia dworcowa

Obrazek

Dwustumetrowy zadaszony peron

Obrazek

Obrazek

Wejście do pomieszczenia ekspozycyjnego Muzeum Kolejnictwa

Obrazek

Eksponaty kolejowe

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Architektura Haapsalu

Obrazek

W głębi kadru widoczna wieża kościoła zamkowego

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zamek w Haapsalu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Katedra św. Mikołaja

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mury obronne twierdzy

Obrazek

Skwer z fontanną w zabytkowej części miasta

Obrazek

Zabytkowy kościół św. Jana

Obrazek

Promenada nadmorska i widok na marinę

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Hala sportowa Haapsalu, wybudowana pod koniec XIX wieku. Był to jeden z najważniejszych budynków w Haapsalu w pierwszej połowie 20. wieku (miał salę koncertową, restaurację, bibliotekę i hotel).

Obrazek

Cerkiew św. Marii Magdaleny w Haapsalu

Obrazek

Ratusz

Obrazek

Z żalem pożegnaliśmy Haapsalu i pojechaliśmy do Parnawy (Pärnu). Po zaparkowaniu kampera, przesiedliśmy się. na rowery i pojechaliśmy obejrzeć to 40 tysięczne miasto. Zaleta Parnawy jest to, że w mieście wyznaczono wiele ścieżek rowerowych co bardzo ułatwia dojazd do zabytkowego centrum miasta.
Parnawa została założona w 1241 przez zakon kawalerów mieczowych. Należała do Hanzy. W 1560 ostatni komtur parnawski konwentu Rutger Wolf przekazał miasto i zamek reprezentantom Rzeczypospolitej. W 1578 roku Parnawa nie zdołała obronić się przed wojskami moskiewskimi Iwana Groźnego, który na cztery lata zajął zamek i miasto. Polska odzyskała Parnawę w 1582 roku i od 1598 roku było stolicą województwa parnawskiego (istniało formalnie do 1660). Było to obok województwa dorpackiego najbardziej na północ położone województwo Rzeczypospolitej. Podczas wojny ze Szwecją (1600-1611) wojska szwedzkie zajęły miasto 17 października 1600 roku. Dziewięć lat później hetman Jan Karol Chodkiewicz brawurowym nocnym atakiem zaatakował miasto i odbił je wraz z zamkiem. 14 sierpnia 1617 Parnawa została zdobyta przez Szwedów, a ich panowanie w Parnawie zostało usankcjonowane w oliwskim traktacie pokojowym. Do Rosji miasto należało od roku 1721 do ogłoszenia niepodległości przez Estonię w 1918. Po odzyskaniu przez Estonię niepodległości, Parnawę ogłoszono w 1996 r. letnią stolicą Estonii. W 2004 r. otwarty został tu największy w krajach bałtyckich park wodny, a dwa lata później oddano do użytku nadmorską promenadę. Za czasów Estońskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej miasto było miejscem odpoczynku dla uprzywilejowanych grup społecznych. Od 1940 r. zamknięto dla żeglugi międzynarodowej znajdujący się tu port, a na początku lat pięćdziesiątych zaprojektowano centralny plac i prospekt imienia Lenina. Z ziemią zrównano zabudowania starego miasta i budynek kościoła św. Mikołaja, wybudowano natomiast największą w krajach bałtyckich fabrykę puszkowanych ryb (źródło Wikipedia)

Uliczki Parnawy

Obrazek

Obrazek

Ratusz

Obrazek

Luterański kościół św Elżbiety

Obrazek

Obrazek

Cerkiew św. Katarzyny

Obrazek

Bulwary nadrzeczne rzeki Parnawa

Obrazek

Po zwiedzenia miasta, pożegnaliśmy je i udaliśmy się do Vijandi. Prawa miejskie nadał Viljandi w 1283 r. wielki mistrz zakonu kawalerów mieczowych Villekinus de Endorpe. Członek Hanzy. W granicach Rzeczypospolitej Obojga Narodów (XVI/XVII w) Vijandi było siedzibą starostwa. Zdobyte przez Szwedów, znajdowało się pod ich panowaniem w okresie XVII/XVIII w. W roku 1721 Vijadi, jak i cala Estonia przeszła pod panowanie Rosji. W Vijandi warto zobaczyć (z czego skorzystaliśmy), Kościół św. Jana, Kościół św. Pawła oraz most linowy umożliwiający przeprawę nad 13 metrową przepaścią do Wzgórza Zamkowego z ruinami zamku z końca XIII

Kościół św. Jana. Świątynia była wielokrotnie niszczona i odbudowywana. Kościół zachował swoja funkcję do lat 50 XX w, kiedy to został zamieniony na magazyn. Ponowne otwarcie świątyni nastąpiło w roku 1992.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

XIX wieczny Kościół św. Pawła

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pomnik Johana Laidonera wodza naczelnego Armii Estońskiej i jednego z twórców niepodległej Estonii. Po okupacji Estonii przez Armię Czerwoną, został aresztowany przez NKWD. Zmarł w 1953 w więzieniu we Włodzimierzu nad Klaźmą. Za zasługi dla Polski odznaczony został Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, Wielką Wstęgą Orderu Odrodzenia Polski, a w kwietniu 1939 uhonorowany został Orderem Orła Białego.

Obrazek

W drodze na Wzgórze Zamkowe

Obrazek

50 metrowy most linowy prowadzący na Wzgórze Zamkowe

Obrazek

Obrazek

Panorama widziana ze Wzgórza Zamkowego

Obrazek

Ruiny twierdzy

Obrazek

Obrazek

Stara wieża ciśnień

Obrazek

Obrazek

Zabudowa miasta

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pożegnaliśmy się z Vijandi oraz z Estonią i pojechaliśmy do Siguldy na Łotwie, zahaczając po drodze o łotewski Valmieras. W Valmierze znacznie zniszczonej podczas działań wojennych zabytków zachowało się bardzo niewiele. Jednym z nich jest luterańska kircha św. Szymona z roku 1285. Jedna z najstarszych kamiennych budowli na ziemiach łotewskich.

Kircha św. Szymona

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok ze wzgórza kościelnego na rzekę Gauja

Obrazek

Z uwagi na późną porę, zacząłem szukać miejsca na nocleg. Poszczęściło nam się, gdyż niedaleko od historycznej części Siguldy natrafiłem na duży, oświetlony parking (GPS 57.160256, 24.860568) w pobliżu kompleksu szkolnego- budynków szkolnych i boisk sportowych. Gdy zjawiliśmy się na tym parkingu, okazało się, że "nocuje" już na nim jakiś kamper z Niemiec, co utwierdziło nas w przekonaniu, że miejsce na nocleg wybraliśmy dobrze. Po wieczornej toalecie,poszliśmy spać, aby z nowymi silami wyruszyć na "podbój" Siguldy.
Ale o tym napiszę w następnej części mojej relacji.

„Kamperem do Inflant” - Tutaj dalsza część relacji - cz. 7
Kiedy szereg uzurpacji zdradza zamiar wprowadzenia władzy despotycznej, to słusznym jest odrzucenie takiego rządu.1776r Deklaracja Niepodległości

Awatar użytkownika
Agnieszka
Karawanier
Posty: 725
Rejestracja: 05 gru 2012, 08:16
Lokalizacja: Silesia
Kontakt:

Re: Kamperem do Inflant cześć VI

Post autor: Agnieszka » 31 gru 2017, 19:59

Obrazek

No no. Irek. Brawo. Jutro jak wytrzeźwieje to poczytam. ;)

Świetna ta uliczka. Jak w Polskich miasteczkach.
Nie obchodzę urodzin.
Przestało mnie interesować "czy gefizyk ma buty"
Nie ma? to za 500+ niech sobie kupi. Mi nie dali. :P

Awatar użytkownika
Cuba
Forumowicz
Posty: 447
Rejestracja: 07 mar 2015, 19:12
Lokalizacja: Międzyborów
Kontakt:

Re: Kamperem do Inflant cześć VI

Post autor: Cuba » 31 gru 2017, 20:25

Raczej nigdy tam nie będę więc zdjęcia i opis jak najbardziej mile widziane. 516
:zdrowko:
Kuba Pozdrawiam :)
Honda Varadero 125 V - Małe serce w dużym motocyklu
Dupy nie urywa ale pojeździć można na "B" :cool:

Awatar użytkownika
Bercik
Forumowicz
Posty: 70
Rejestracja: 18 mar 2015, 11:33
Lokalizacja: Silesia

Re: Kamperem do Inflant cześć VI

Post autor: Bercik » 31 gru 2017, 22:39

Masz ty chłopie pisane. I zdjęć dużo.
516

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3463
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Re: Kamperem do Inflant cześć VI

Post autor: Sławcio » 01 sty 2018, 18:18

Obrazek

Fajnie by było tu posiedzieć z "laską" małżonką. :ok:
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka. Mam za to inną Debilną Hondę. :D

Awatar użytkownika
500-ka
Forumowicz
Posty: 121
Rejestracja: 07 lut 2015, 19:14

Re: Kamperem do Inflant cześć VI

Post autor: 500-ka » 02 sty 2018, 20:53

Agnieszka pisze:Obrazek

No no. Irek. Brawo. Jutro jak wytrzeźwieje to poczytam. ;)

Świetna ta uliczka. Jak w Polskich miasteczkach.
Podoba się ? bo mi się podoba. :ok:

ODPOWIEDZ

Wróć do „EUROPA - relacje”