Kamperem do Inflant część V

Fotorelacje z podróży po Europie oprócz Polski
Regulamin forum
Wykorzystywanie, powielanie i kopiowanie treści autorskich - tekstów, zdjęć z Forum KBP - Karawanier bez zgody Autora i Administratora Forum, jest zabronione.
© 2012-2018 KBP Karawanier.

Proszę zamieszczać swoje relacje te karawaningowe i te innymi środkami transportu.
Z racji ograniczonej pojemności serwera, prosiłbym o wklejanie w relacje linków do zdjęć, a nie samych fotek.
Awatar użytkownika
Irel
Regionalista
Posty: 1900
Rejestracja: 04 gru 2012, 15:25
Lokalizacja: Jura Północna
Kontakt:

Kamperem do Inflant część V

Post autor: Irel » 24 gru 2017, 12:07

„Kamperem do Inflant” -Tutaj poprzednia część relacji - cz. 4

Kamperem do Inflant część V

Po spokojnej „szarej nocy”, wyruszyliśmy na zwiedzanie klasztoru w Kurem (Kuremäe) . Krótkie wyjaśnienie, dlaczego napisałem „szarej nocy”. Otóż o tej porze roku, w tym regionie Estonii, a przypominam, że do Petersburga, słynnego z Białych nocy” i lezącego na wschód od Kurem, jest tylko 300 km. Dlatego noc jest tutaj szara, a nie czarna, jak u nas.
Klasztor w Kurem zgromadzenia Pühitsa jest jedynym w Estonii prawosławnym klasztorem żeńskim. Zgromadzenie założone w 1891r liczy obecnie 170 sióstr zakonnych. Klasztor składa się z kilkudziesięciu budowli, w tym 6 cerkwi. Większość z nich jest skupiona wokół katedry wzniesionej w roku 1910. Niestety nie mam zdjęć z wnętrza katedry, gdyż robienie tam zdjęć jest surowo zabronione. Mogliśmy za to uczestniczyć w pięknym prawosławnym nabożeństwie.

Widok kompleksu klasztornego- żródło Wikipedia

Obrazek

Główna brama wejściowa do klasztoru

Obrazek

Widok bramy od strony dziedzińca klasztornego

Obrazek

Kolorowa polichromia na ścianie wieży bramnej

Obrazek

Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Budynki zamieszkiwane przez mniszki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tablica informacyjna z opisem poszczególnych miejsc i budowli kompleksu cerkiewnego

Obrazek

Jedna z 6 cerkwi kompleksu cerkiewnego

Obrazek

Grób kniazia Siergieja, Władimirowicza Szachowskiego- dobrodzieja klasztoru

Obrazek

Cmentarz- ostatnie miejsce spoczynku sióstr zakonnych

Obrazek

Obrazek

Znajdująca się u podnóża wzgórza klasztornego studzienka z "cudowną wodą"

Obrazek

Ten skromny budyneczek widoczny na zdjęciu, to miejsce gdzie można w w całości poddać się dobroczynnemu działaniu "cudownej wody", płynącej w strumieniu na którym usytuowano budyneczek. Po wejściu do wnętrza, należy zamknąć drzwi i po schodkach zejść do strumienia. Podany opis korzystania z tego miejsca pochodzi z tabliczki informacyjnej wiszącej na drzwiach przybytku. Nie sprawdzałem w praktyce czy tak w istocie to funkcjonuje.

Obrazek

Obrazek

Z Kurem pojechaliśmy do Narwy gdzie postawiłem kampera na dużym parkingu niedaleko Zamku Hermana (GPS 59.381187, 28.173895), a następnie tradycyjnie przesiedliśmy się na nasze dwukołowce pojechaliśmy zwiedzać atrakcje miasta. W samym mieście nie ma zbyt wielu zabytków, gdyż znaczna ich część została zniszczona podczas II wojny światowej w trakcie sowieckich nalotów bombowych. Spośród 3, 5 tysiąca kamienic, świątyń, domów i gmachów pozostało zaledwie kilka, a miejsca po zburzonych budynkach zajęły szare blokowiska. Naszym celem był Zamek Hermana. Najokazalszą budowlą zamku jest „długi Herman”, czyli górująca nad miastem wieża zamkowa, spoglądająca na usadowioną po drugiej stronie rzeki Narva Twierdzę Iwangrodzką. Obydwie fortece w ciągu wieków celowały do siebie z armat. Wzniesiona przez Duńczyków Twierdza Hermana, służyła później Szwedom, a od połowy IXX w mieściły się tu rosyjskie koszary. Ciekawostką jest pomnik Lenina znajdujący się na dziedzińcu zamkowym. Przed odzyskaniem przez Estonię niepodległości, pomnik stał przed bramą wjazdową do zamku i wskazywał na toaletę miejską.

Obelisk upamiętniający bohaterów Armii Czerwonej. Po prawej stronie w głębi kadru, za płotem z siatki, widoczne przejście graniczne do Rosji.

Obrazek

Fontanna przed murami okalającymi Zamek Hermana

Obrazek

Zamek Hermana z wieżą Długi Herman, w głębi widoczna Twierdza Iwangrodzka ( już po rosyjskiej stronie rzeki Narva)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Twierdza Iwangrodzka

Obrazek

Obrazek

A oto słynny "Wołodia", który kiedyś pokazywał drogę do toalet publicznych

Obrazek

Przejście graniczne do Rosji, które znajduje się tuż przy Zamku Hermana

Obrazek

Jeden z placów miasta

Obrazek

Po Narvie przyszła kolej na Rakvere, którego symbolem jest tur.

W drodze do Rakvere- w głębi widoczne wody Zatoki Fińskiej

Obrazek

Obrazek

W tym małym miasteczku zjedliśmy w kamperze obiad, a następnie poszliśmy do ruin zamku usytuowanego na wzgórzu górującym nad miastem. Na wzgórzu, przed wejściem na zamek, gości wita rzeźba tura. Monument jest olbrzymi- ma 7 metrów długości, 4 metry wysokości i waży 7 ton. Zamek, który obecnie jet trwałą ruiną, wybudowany został w XVI w po wojnie północnej. Dzisiaj zamek oferuje różne „cepeliowskie” atrakcje. Można tam wcielić się w średniowiecznego kowala, obejrzeć wystawę replik broni czy obejrzeć sale tortur. Ponieważ nie są to moje klimaty, obeszliśmy zamek i wróciliśmy do kampera, oglądając po drodze zabudowę miasteczka.

Oto potwierdzenie że byliśmy w Rakvere

Obrazek

Słynna rzeźba tura- źródło Getty Imagines

Obrazek

Zamek Rakvere

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Panorama miasteczka

Obrazek

Zabudowa miasta

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej droga zawiodła nas do Tallina. Niestety nie udało nam się zwiedzić tego portowego miasta. Zajechaliśmy do Tallina bardzo późnym popołudniem i nie mogliśmy znaleźć miejsca parkingowego w pobliżu starej części tego wielkiego miasta. Po dłuższym błąkaniu się , zaparkowałem wreszcie, ale dość daleko od zabytkowej dzielnicy Tallina. Tradycyjnie przesiedliśmy się na rowery, aby jakoś dostać się do miejsc, które zamierzaliśmy zwiedzić. Po kilkunastu kilometrach musieliśmy jednak zawrócić z dwu powodów. Po pierwsze w Tallinie nie ma ścieżek rowerowych i trzeba jeździć po chodniku lub po ulicy, co z powodu dużego ruchu samochodowego nie jest bezpieczne, a po wtóre zrobiło się bardzo późno, a miejsce, w którym postawiłem kampera nie wydało mi się na tyle bezpieczne, aby można spędzić tam noc.

Tyle mniej więcej zobaczyliśmy w Tallinie- latarnia morska

Obrazek

Postanowiliśmy, zatem zrezygnować z tej atrakcji turystycznej i pojechaliśmy do Haapsalu, aby tam zanocować.

Nasze miejsce postoju w Haapsalu przy zabytkowym dworcu kolejowym.

Obrazek

Ciąg dalszy nastąpi.

„Kamperem do Inflant” - Tutaj dalsza część relacji - cz. 6
Kiedy szereg uzurpacji zdradza zamiar wprowadzenia władzy despotycznej, to słusznym jest odrzucenie takiego rządu.1776r Deklaracja Niepodległości

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3549
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Re: Kamperem do Inflant część V

Post autor: Sławcio » 24 gru 2017, 17:23

Nie zdążyłem o czwartej napisać a tu już piąta.
Widocznie Święta nastrajają do pisania..

Brawo Irek i dziękuję, że zechciałeś podzielić się wspomnieniami.
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka. Mam za to inną Devilną Hondę. :D

Awatar użytkownika
Franciszek
Forumowicz
Posty: 120
Rejestracja: 09 lis 2014, 07:26
Lokalizacja: Franciszków

Re: Kamperem do Inflant część V

Post autor: Franciszek » 24 gru 2017, 22:45

Jest co w Święta poczytać.
Telewizja a szczególnie ta "prawdę i tylko prawdę wam głomby powiem"
jest nie do przetrawienia.
"Prawda obroni się sama, potrzeba tylko czasu"

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1445
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Kamperem do Inflant część V

Post autor: Marek LU » 25 gru 2017, 09:40

Irel pisze: ...... a po wtóre zrobiło się bardzo późno, a miejsce, w którym postawiłem kampera nie wydało mi się na tyle bezpieczne, aby można spędzić tam noc. .
Nie wiem co siedzi w człowieku ale mam podobnie. Jeden rzut oka na okolicę i wiem że tu nie da się zanocować. Lepiej dmuchać na zimne niż potem włóczyć się po urzędach w poszukiwaniu swoich racji.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
maik
Forumowicz
Posty: 579
Rejestracja: 25 mar 2014, 20:43
Lokalizacja: Jaktorów

Re: Kamperem do Inflant część V

Post autor: maik » 25 gru 2017, 12:30

Obrazek
© Słynna rzeźba tura- źródło Getty Imagines

Muszą kochać swego tura jak mu taki pomnik wystawili.
U nas też jest pomnik tura ale o wiele mniejszych gabarytach. :D :D


Obrazek
Tomasz Kuran aka Meteor2017 - Photo taken by Meteor2017

Nad Pisią znajduje się pomnik ostatniej turzycy, która padła w 1627 - jest to głaz narzutowy o obwodzie 850 cm z napisem Tur - Bos primigenius Bojanus, przodek bydła domowego, przeżył na terenie rezerwatu Puszczy Jaktorowskiej do roku 1627.
"Mazowsze jest piękne" - Adam

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3549
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Re: Kamperem do Inflant część V

Post autor: Sławcio » 26 gru 2017, 22:13

Na wiosnę zamieszczę własne zdjęcie. Byłem tyle razy i nie zrobiłem foto.
A ty Kuba nie masz fotki?
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka. Mam za to inną Devilną Hondę. :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „EUROPA - relacje”