Majówka 2018 na Podkarpaciu

Fotorelacje z podróży po Polsce
Regulamin forum
Wykorzystywanie, powielanie i kopiowanie treści autorskich - tekstów, zdjęć z Forum KBP - Karawanier bez zgody Autora i Administratora Forum, jest zabronione.
© 2012-2018 KBP Karawanier.

Proszę zamieszczać swoje relacje te karawaningowe i te innymi środkami transportu.
Z racji ograniczonej pojemności serwera, prosiłbym o wklejanie w relacje linków do zdjęć, a nie samych fotek.
Awatar użytkownika
powolniak
Forumowicz
Posty: 143
Rejestracja: 13 paź 2013, 10:02
Lokalizacja: Zduńska Wola

Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: powolniak » 10 maja 2018, 06:55

Kontynuując wznowione przed trzema laty majowe włóczęgostwo po ciekawych regionach kraju (w 2016 Warmia, Mazury i Podlasie, w 2017 Roztocze), w 2018 padło na Podkarpacie.
Mieliśmy do dyspozycji 8 dni i spędziliśmy je nad wyraz bardzo pracowicie.

Wyjazd z rana 27 kwietnia, powrót wieczorem 5 maja.
Łącznie pokonaliśmy ponad 1200 km, w tym 900 km z przyczepą, pokonując wielokrotnie piękne widokowo, kręte trasy, często z ostrymi krótkimi podjazdami na tzw. agrafkach (miejscami 9 i 10 %).
Pierwszy cel kemping w Łańcucie.

Prócz pięknych wspomnień, były trzykrotnie chwile irytacji, wywołane pomysłowością „wspaniałych” zarządców dróg.
Po raz pierwszy. Jadąc z Łańcuta do Krasiczyna przez Góry Dynowskie, na drodze wojewódzkiej nr 884, w miejscowości Korytniki nawigacja oznajmiła o zbliżającym się zjeździe w prawo do pobliskiego Krasiczyna (2,5 km). Prawidłowość komunikatu potwierdzały znaki informacyjne o skręcie do Zamku w Krasiczynie. Tak też postąpiliśmy, przeoczając ustawiony bezpośrednio tuż za skrętem (niewidoczny z drogi 884) znak informujący, że z powodu awarii mostu jest ograniczenie tonażu do 3,0 ton oraz wysokości przejazdu do 2,5 m (moja przyczepa ma wg homologacji 2,57 m wysokości, a zestaw powyżej 3,5 tony). Ponieważ na skręcie patrzyłem w prawe lusterko wsteczne jakim torem idzie koło przyczepy, nie sposób było dostrzec ustawiony wysoko znak (dostrzegłem go w domu na nagraniu z rejestratora). Więc uradowani bliskością Krasiczyna pojechaliśmy przed siebie i po dojeździe do mostu padły przekleństwa i konieczność wycofania pojazdów jadących za nami, by móc wycofać zestaw w boczną polną wąską dróżkę (szczęście, że takowa była) i powrót na drogę, by dojechać do Krasiczyna przez Przemyśl. Takich jak my nieszczęśników było więcej, np. za mną jechał Ford Transit na kieleckich blachach i stwierdził, że się zmieści, bo ma 2,3 m wysokości. Nie zmieścił się. Gdyby znak był ustawiony odpowiednio wcześniej na drodze wojewódzkiej takiej wpadki by nie było.
Druga wpadka. Jadąc od strony Tyrawy Wołoskiej na kemping Diabla Góra w Tyrawie Solnej (z Krasiczyna, piękną widokowo oraz krętą trasą Przemyśl-Sanok) stanęliśmy przed mostem z ograniczeniem wysokości do 2,6 m i szerokości do 3,0 m. Szlag by to trafił, żona poszła na most, a ja powolutku do przodu, 3 cm zapasu wysokości powinno pozwolić przejechać. Okazało się, że zapasu było z 0,5 m. No i sam wjazd na kemping jakże szalony.
Stanąłem, jakiś wychodzący z kempingu gościu mówi, że nie wyrobię na zakręcie jeżeli pojadę przez mostek, że muszę przez wodę po płytach. Uwierzyłem w tę deklarację, bo zaczynało popadywać. Więc tak zrobiłem. Ledwie się zmieściłem moim 12,5 długości zestawem, bo na końcu przy budynku łazienki był ostry zakręt i koło przyczepy szło już po samej krawędzi płyty. Wyjazd z kempingu zestawem, po dokładnych oględzinach mostu, poszedł bezproblemowo, ale bardzo ostrożnie i z niedużym zapasem po bokach.


Pobyt 3 doby (27-30.05) na kempingu Łańcut N 50,04.16; E 22.15.14 (vide http://forum.karawaning.pl/topic/19816- ... em/?page=2 )
Zwiedzaniu wchodzących w skład łańcuckiego pałacu obiektów i parku nie było końca. Nasze zachwyty nad potęgą i pięknem tego zabytku można opisać słowami: ach, och, ach, och...... Obecni architekci, budowlańcy i projektanci wystroju wnętrz w świetle dokonań ówczesnych mistrzów, to paproki. Bilety wstępu relatywnie drogie, ale co tam. Warto było bardzo ponieść te wydatki.

Nie omieszkaliśmy obejrzeć także perełek pobliskiego Leżajska, w tym m.in.:
-XVII wiecznego Klasztoru Ojców Bernardynów i bazyliki NMP,
-Rynku z przepiękną bryłą Ratusza i wieżą obronną,
-Ohelu, czyli grobu słynnego cadyka Elimeleha. Grób ten jest jednym z najliczniej i najchętniej odwiedzanych grobów cadyka w Polsce i w Europie. Tamtejszy kirchol oraz ohel zaskoczyły nas ogromem zaniedbań w działaniach na rzecz utrzymania choćby elementarnej estetyki placu i wokół macew. Przecież na ten grób rokrocznie zjeżdżają tłumnie z całego świata najznamienitsi wyznawcy judaizmu. Skąd u nich taki brak zainteresowania należytym stanem grobu (bodaj w marcu br. palił się dach budynku) i kircholu? Nie wspomnimy o widocznym braku wsparcia finansowego ze strony wyznawców judaizmu dla samorządu miasta, by ten wykonał w zastępstwie roboty porządkowe. Widać wystarczy przybyłym pokazać się, złożyć na grobie cadyka kartkę z prośbami o łaskę. Także Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, którą założono (na mocy porozumienia zawartego pomiędzy Światową Organizacją Żydowską ds. Restytucji i Związkiem Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP) w celu ochrony materialnych reliktów kulturowego dziedzictwa Żydów w Polsce, nie zaznaczyła tam swojej obecności i skutecznego zadziałania.
Znane nam m.in. łódzki czy zduńskowolski żydowski cmentarz http://kircholzdunskawola.blogspot.com/ to przy Leżajskim, jak warszawskie Powązki.

Będąc w Łańcucie nie sposób nie zajrzeć do pobliskiej miejscowości Markowa, w której podczas II wojny światowej hitlerowcy stracili rodzinę Ulmów za udzielanie pomocy miejscowym Żydom. Wzniesiono w Markowej (jedna z większych wsi w Polsce) monumentalne Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny Światowej im. Rodziny Ulmów. Zgromadzono w placówce przejmujące dowody bezinteresownego poświęcenia wielu Polaków, ratujących miejscowych Żydów, oraz okrucieństwa hitlerowców. W pobliżu jest pomnik Rodziny Umów i grób tejże.
Markowa to także siedziba bardzo ciekawego Skansenu Zagroda – Muzeum Wsi Markowa, będącego kompleksem XIX i XX wiecznych kilkunastu budynków gospodarstwa chłopskiego, narzędzi i przedmiotów codziennego użytku.

Pobyt 2. doby na polu OW IMPRESJA w Krasiczynie N 49.46.27.84; E 22.39.10.34 (vide http://forum.karawaning.pl/topic/12786- ... ce/?page=5 )
Przybyliśmy w południe i od razu udaliśmy się na zwiedzanie pobliskiej renesansowej rezydencji magnackiej Sapiehów. Architektoniczne cacuszko. Podobnie park urzekł nas bogactwem gatunków wiekowych drzew: dębów, brzóz, cisów i innych egzotycznych. Wnętrza zaś, zdewastowane w czasie II wojny światowej, pomimo odrestaurowania, pozostały na ogół puste, z nielicznymi meblami nie pochodzącymi z oryginalnego wyposażenia pałacu. Za to widoki z wieży przednie. Atrakcją wystawiającą naszą odwagę na próbę było zwiedzanie ciemnych, przepastnych lochów. Tak nas zafrapowały wrzaski i jęki torturowanych i wydanych na potępienie pojmanych z różnych powodów osobników, że nie wpadliśmy na pomysł nagrania dźwięków i obrazu kamerą.

Kolejnym punktem planu zwiedzania był Przemyśl i jego słynne osobliwości, m.in.:
-Katedrę WNMP i św. Jana Chrzciciela, wraz z podziemnymi przepięknymi kryptami, będącymi historyczną nekropolią biskupów przemyskich i wielu innych zasłużonych dla Przemyśla osób,
-Zamek Kazimierzowski,
-Przemyskie podziemia,
-Muzeum Twierdzy Przemyśl,
-Arboretum w Bolestraszycach (N 49.34.01; E 22.12.40). Ogromny to teren zawierający kolekcje roślin oraz Muzeum Przyrodnicze. W naszej ocenie mnóstwo alejek, przypadkowość nasadzeń, rozproszenie, powodowały negatywny odbiór obiektu, zwłaszcza w porównaniu do przecudnych i logicznie zaplanowanych i oznakowanych ogrodów pokazowych HORTULUSA w Dobrzycy. k. Koszalina, w których byliśmy kilkukrotnie, za każdym razem będąc wprawieni w podziw.

Znakomitym kąskiem była wyprawa do Kalwarii Pacławskiej (N 49.37.54; E 22.42.22), by uczestniczyć w mszy świętej w słynnym z łask Sanktuarium Matki Bożej i przejść Drogę Krzyżową (2,5 godz. intensywnego marszu). Wyprawę do tego miejsca okrasiła piękna widokowo trasa, która w końcowym fragmencie wiodła bardzo krętą drogą o nachyleniu dochodzącym do 9%.


Pobyt 3 doby na kempingu DIABLA GÓRA w Tyrawie Solnej

Kolejnym polem naszych eksploracji były:
Sanok, w którym zwiedziliśmy:
-ogromny i przecudny Skansen Etnograficzny Muzeum Budownictwa Ludowego, w którym przez lata na obszarze 38 ha zgromadzono XVII, XVIII i XIX wieczne budynki z terenu Podkarpacia. By zwiedzić całość tego zbioru potrzeba ze 2-3 dni. My tylko 1. dzionek mieliśmy na ten cel,
-Kościół Franciszkanów,
-Kościół Farny Przemienienia Pańskiego,
-Rynek z Ratuszem,
- Zamek.
Strachocino, do którego udaliśmy się w dniu 3 maja, by uczestniczyć w celebracji mszy świętej w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli (N 49.35.58; E 22.05.49). Mieliśmy to szczęście, że obecna była pielgrzymka autokarowa z parafii św. Andrzeja Boboli ze Szczecina, dla której, po mszy, ksiądz prałat przez 1,5 godziny opowiadał o historii powstania miejscowego kościoła, życiu i czynach świętego oraz o swoich przemyśleniach dot. roli i znaczenia działalności świętego dla Polski. W drodze na kemping zwiedziliśmy jeszcze BOBOLÓWKĘ.
Lucjan & Łucja (Lucyna) pozdrawiają

Awatar użytkownika
Jacek
Karawanier
Posty: 893
Rejestracja: 03 gru 2012, 21:32
Lokalizacja: Mam tak samo jak Ty
Kontakt:

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Jacek » 10 maja 2018, 11:04

Świetna relacja. Brawo
Najciekawsze jest za widnokręgiem

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1435
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Marek LU » 10 maja 2018, 11:51

Przeczytałem z dużym zainteresowaniem, dzięki. Podczas wojaży też mam dylematy, nie zauważyłem znaku czy go tam nie było? Ważne zachować zdrowy rozsądek i humor, przygody są wpisane do takich eskapad. Koło mnie samochód przewrócił bramowskaz, podparli go kijami i naciągnęli pasami żeby spełniał swoją rolę. Po kilku miesiącach drogowcy zabrali bramowskaz do remontu i tak to trwa już kilka lat. Co mówią kierowcy dużych samochodów można sobie wyobrazić. Błądzą bez przerwy bo to kluczowe skrzyżowanie dróg prowadzących do obwodnicy, do centrum miasta i na zadupie gdzie zawracanie to koszmar.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
powolniak
Forumowicz
Posty: 143
Rejestracja: 13 paź 2013, 10:02
Lokalizacja: Zduńska Wola

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: powolniak » 12 maja 2018, 13:55

Link do naszej eksploracji Kalwarii Pacławskiej https://photos.google.com/share/AF1QipP ... ZNZkRRNDlB
Album zawiera:
-8 filmików obejmujących: wyjazd z pola przy OW Impresja w Krasiczynie, fragmenty przejazdu i dojazdu do Kalwarii Pacławskiej pięknymi krętymi trasami, wnętrze Sanktuarium w Kalwarii oraz widok dookólny z ostatnich stacji Drogi Krzyżowej,
-fotki z Sanktuarium i Drogi Krzyżowej.
Lucjan & Łucja (Lucyna) pozdrawiają

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3536
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Sławcio » 12 maja 2018, 22:36

Miałem okazję być w tym miejscu. Niesamowita sprawa.
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka. Mam za to inną Devilną Hondę. :D

Awatar użytkownika
powolniak
Forumowicz
Posty: 143
Rejestracja: 13 paź 2013, 10:02
Lokalizacja: Zduńska Wola

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: powolniak » 15 maja 2018, 06:39

Sławcio pisze:
12 maja 2018, 22:36
Miałem okazję być w tym miejscu. Niesamowita sprawa.
Masz Sławku rację, Kalwaria Pacławska to naprawdę magiczne miejsce.

Teraz pora na zaprezentować obrazy uwiecznione na w pomieszczeniach oraz parku Pałacu w Łańcucie https://photos.app.goo.gl/7FBUQqbRZ5eXAvpq1 

Bogactwo wystroju i dekoracji pomieszczeń jest powalające. Zmysł, elegancja, dobry smak, ponadczasowość mogą być wzorem dla współczesnych designerów, szukających pomysłu, jak corocznie sterować modą, by pogmatwać ludziom w głowach.
Lucjan & Łucja (Lucyna) pozdrawiają

Awatar użytkownika
Auror
Forumowicz
Posty: 547
Rejestracja: 30 lis 2014, 18:24
Lokalizacja: Żychlin
Kontakt:

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Auror » 15 maja 2018, 08:39

Świetne zdjęcia. :ok:
"Gdybym wiedział, że za 500 zł kupię sobie powrót totalitaryzmu, to jadłbym suchy chleb"

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1435
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Marek LU » 15 maja 2018, 09:07

Do Łańcuta jeździliśmy rowerami w 1971 roku. Znaleźliśmy nocleg u dawnego kamerdynera, tak się przedstawił nasz gospodarz. Zaprowadził nas do pałacu i opowiadał jak nowe władze po wyjeździe właściciela dewastowały obiekt.
Kilkanaście lat temu pojechaliśmy tam ponownie, niestety była to sobota i zespół pałacowy był zamknięty. Za to przez megafon dostałem burę gdy wszedłem na trawnik by zrobić sobie zdjęcie na jednym z cokołów.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Auror
Forumowicz
Posty: 547
Rejestracja: 30 lis 2014, 18:24
Lokalizacja: Żychlin
Kontakt:

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Auror » 16 maja 2018, 08:10

No bo kto depcze trawniki..... :hahaha1:
"Gdybym wiedział, że za 500 zł kupię sobie powrót totalitaryzmu, to jadłbym suchy chleb"

Awatar użytkownika
powolniak
Forumowicz
Posty: 143
Rejestracja: 13 paź 2013, 10:02
Lokalizacja: Zduńska Wola

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: powolniak » 16 maja 2018, 09:31

Auror pisze:
16 maja 2018, 08:10
No bo kto depcze trawniki..... :hahaha1:
Faktycznie, nas też zaskoczyły Łańcuckie trawniki. Ich gęstość, puszystość była nad wyraz wzorcowa.

Teraz kilka słów na temat naszego zwiedzania Leżajska https://photos.app.goo.gl/IKwb1Mi8O9QrK2I12
W mieście jest zlokalizowany Zespół kościelno – klasztorny oo. Bernardynów w Leżajsku, uważany za najcenniejszy zabytek Ziemi Przemyskiej N 50.16.14; E 22.24.31

W tamtejszej Bazylice pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny (wybudowanej w miejscu ukazania się Matki Boskiej ze św. Józefem) znajduje się najbardziej osobliwy instrument na świecie.
To potrójne organy. Jest on jednym z najcenniejszych w Europie zabytków. Są to trzy oddzielne instrumenty: największy w nawie głównej oraz po jednym w nawach bocznych. Pracowało nad budową instrumentów wielu zacnych XVII mistrzów. Ostateczną wspaniałą strukturę architektoniczną nadali organom bracia Bernardyni, nadając instrumentom bogatą dekorację snycerską.
Ponoć ten zestaw organów brzmi rewelacyjnie. Nie było nam dane wysłuchać koncertu na tym instrumencie (Festiwale odbywają się w czerwcu). Brzmienie i wykonanie muzyki podczas mszy niestety trudno uznać za koncert.
Lucjan & Łucja (Lucyna) pozdrawiają

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1435
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Marek LU » 16 maja 2018, 10:00

Próg w drzwiach wejściowych kościoła leżajskiego miał wyszlifowane podeszwami zagłębienie na około 5 cm jeśli dobrze zapamiętałem.
Na marginesie. Do Leżajska jeździ się wyłącznie na grób cadyka Elimelecha. Reszta się nie liczy, jak mawiają nasi bracia starsi w wierze.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
powolniak
Forumowicz
Posty: 143
Rejestracja: 13 paź 2013, 10:02
Lokalizacja: Zduńska Wola

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: powolniak » 17 maja 2018, 08:24

Marek LU pisze:
16 maja 2018, 10:00
Próg w drzwiach wejściowych kościoła leżajskiego miał wyszlifowane podeszwami zagłębienie na około 5 cm jeśli dobrze zapamiętałem.
Na marginesie. Do Leżajska jeździ się wyłącznie na grób cadyka Elimelecha. Reszta się nie liczy, jak mawiają nasi bracia starsi w wierze.
Zużycie kamiennego progu jest wymownym dowodem, jak popularne - czytaj licznie odwiedzane - było i jest przez wieki to słynne sanktuarium.

My przybyliśmy do Leżajska przede wszystkim dla Sanktuarium, Rynku. Ohel cadyka nie był dla nas głównym celem, aczkolwiek z góry założone było jego odwiedzenie, tak jak wielu innych nekropolii, będących także dowodem kultury danego wyznania. Nie kryjemy rozczarowania (zastanym stanem braku troski o elementarną estetykę), jakie nas spotkało na leżajskiej nekropolii wyznawców judaizmu.

Teraz w temacie.
Przejmujący dowód hitlerowskiego występku przeciw mieszkańcom wsi Markowa. Muzeum https://photos.app.goo.gl/wGTWBTVCbdX4QVaC2

Jak miejscowa społeczność potrafi dbać o zachowanie dla potomnych dowodów miejscowej kultury. Skansen w Markowej założony i prowadzony przez miejscowe Stowarzyszenie. https://photos.app.goo.gl/Sayx66ZqMe3SiHC13
Lucjan & Łucja (Lucyna) pozdrawiają

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1435
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Marek LU » 17 maja 2018, 13:15

U nas tylko jedno pokolenie dba o przodków za to wystawnie i kosztownie. Wnuków raczej nie interesuje dalsza przeszłość. Ostatnio zaproponowałem rodzinie zrzutkę na odbudowę nagrobka babki, która została zastrzelona w 1943 roku. Entuzjazmu nie zauważyłem. Za pomysł pozbawiłem się gotówki na nagrobek w 100%.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Genio
Forumowicz
Posty: 161
Rejestracja: 25 lut 2014, 19:15
Imieniny:

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Genio » 17 maja 2018, 17:12

Nie kryjemy rozczarowania (zastanym stanem braku troski o elementarną estetykę), jakie nas spotkało na leżajskiej nekropolii wyznawców judaizmu.

Teraz w temacie.
Przejmujący dowód hitlerowskiego występku przeciw mieszkańcom wsi Markowa. Muzeum ...........................

Jak miejscowa społeczność potrafi dbać o zachowanie dla potomnych dowodów miejscowej kultury. Skansen w Markowej założony i prowadzony przez miejscowe Stowarzyszenie. .........................
Wszystkie takie sprawy historyczno-społeczne to obraz i przejaw, podejścia lokalnych władz samorządowych, do polityki historycznej państwa i kacyków partyjnych.
W Częstochowie pamiątki po żydach są właściwie wyeksponowane i zadbane. W Jedwabnem zaczynają psy srać pod pomnikami. W Pruszkowie kirkut zadbany.
Jak się chce to można.
Nic tak nie cieszy jak lokalna inicjatywa. Pamiętacie Koła Gospodyń Wiejskich? To wulkan lokalności i prawdziwej historii terenu.
Przyłączam się do akcji:
karawaningowiec dla wtajemniczonych -karamba :hahaha1:

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1435
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Majówka 2018 na Podkarpaciu

Post autor: Marek LU » 17 maja 2018, 18:50

Dbałość o miejscową historię zależy od stopnia świadomości tamtejszych mieszkańców.
Poniższe zdjęcia są sprzed dwóch lat, miejscowość Drogojówka pow. Hrubieszów. Raz w roku odprawia się tam msza święta w intencji wszystkich pomordowanych bez względu na wiarę.

Od 1943 roku grobem opiekują się sąsiedzi zamordowanego Żyda.

Obrazek

napis na tabliczce ze zdjęcia powyżej

Obrazek

Obrazek
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „POLSKA - relacje”