Kajakiem, kamperem i rowerem po woj. warmińsko- mazurskim (cz.16)

Fotorelacje z podróży po Warmi i Mazurach
Regulamin forum
Wykorzystywanie, powielanie i kopiowanie treści autorskich - tekstów, zdjęć z Forum KBP - Karawanier bez zgody Autora i Administratora Forum, jest zabronione.
© 2012-2018 KBP Karawanier.

Proszę zamieszczać swoje relacje te karawaningowe i te innymi środkami transportu.
Z racji ograniczonej pojemności serwera, prosiłbym o wklejanie w relacje linków do zdjęć, a nie samych fotek.
Awatar użytkownika
Irel
Regionalista
Posty: 1900
Rejestracja: 04 gru 2012, 15:25
Lokalizacja: Jura Północna
Kontakt:

Kajakiem, kamperem i rowerem po woj. warmińsko- mazurskim (cz.16)

Post autor: Irel » 10 kwie 2017, 20:34

Tutaj poprzednia część relacji - cz. 15

Dzień 15 -06 sierpień 2016 trasa –Spychowo – Krutyń https://goo.gl/maps/4eaYRK3RVFq

Po spokojnie spędzonej nocy i zjedzeniu śniadania wybraliśmy się na rowerową wycieczkę. Z nadleśnictwa Spychowo wycyganiłem mapkę z naniesioną trasą, którą mieliśmy się przemieszczać. Ta 30 kilometrowa trasa biegnie w znacznej swojej części przez tutejsze lasy. Dlatego też postanowiłem zrezygnować z robienia zdjęć i skupić się na przyjemności przebywania w pięknej i spokojnej okolicy. Po zamknięciu rowerowej pętli i przyjeździe do miejsca postoju kampera, zjedliśmy obiadek i pojechaliśmy do Krutynia, ostatniego już miejsca, które planowaliśmy odwiedzić podczas naszej mazurskiej eskapady. Kampera postawiłem na podwórku mojej koleżanki ze studiów, która jest jedną z 260 stałych mieszkańców tej miejscowości. W okresie naszej bytność, a więc w środku sezonu turystycznego, Krutyń tętni życiem. Po jedynej ulicy przewalają się tłumy turystów zdążających na przystań, aby kajakami odbyć słynny spływ rzeką Krutynią. Ponieważ czuliśmy się nieco zmęczeni, a i przewalające się tłumy, to nie są to nasze klimaty, postanowiliśmy odpocząć w zaciszu oraz skorzystać z sauny znajdującej się w zabudowaniach koleżanki Oli. Resztę dnia spędziliśmy na leniuchowaniu i „nocnych polaków rozmowach”.

Nocleg na podwórku koleżanki Oli

Obrazek

Dzień 16 -07 sierpień 2016 trasa –Krutyń – Myszków https://goo.gl/maps/Ekk9ajcPLCT2

To był już ostatni dzień naszego zwiedzania województwa warmińsko - mazurskiego. Ponieważ jak już wspominałem tłok na trasie spływów kajakowych i „bicie się wiosłami” to nie są nasze klimaty, korzystając z pięknej, słonecznej pogody, postanowiliśmy skorzystać ze ścieżek rowerowych, których bez liku jest w okolicach Krutynia i obejrzeć Krutynię z wysokości rowerowego siodełka.

Drogowskazy kierujące do ścieżek rowerowych

Obrazek

Przystań kajakowa nad Krutynią

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Siedziba Mazurskiego Parku Krajobrazowego

Obrazek

Ośrodek Rehabilitacji bocianów w Krutyniu

Obrazek

Pomnik przyrody „Dąb krutyński”

Obrazek

Obrazek

Widoki zarejestrowane podczas wycieczki rowerowej

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pomnik przyrody „Królewska sosna”

Obrazek

Obrazek

Wycieczka rowerowa po Mazurskim Parku Krajobrazowym była ostatnim punktem naszej podróży po północno-wschodnich regionach naszej pięknej ojczyzny. Po powrocie do „bazy” i sklarowaniu kampera, wyruszyliśmy do domu, do którego szczęśliwie dotarliśmy w późnych godzinach wieczornych.
Podsumowanie:
Przejechaliśmy ogółem 1720 km. Cała podróż (paliwo + wyżywienie + bilety wstępu) kosztowała, 1500 PLN w tym dojazd to 866km, a zwiedzanie 854 km , przy czym ani raz nie korzystaliśmy z profesjonalnych kempingów i pól namiotowych.
I to już jest definitywny koniec relacji.

Powrót do początku
Kiedy szereg uzurpacji zdradza zamiar wprowadzenia władzy despotycznej, to słusznym jest odrzucenie takiego rządu.1776r Deklaracja Niepodległości

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1436
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Kajakiem, kamperem i rowerem po woj. warmińsko- mazurskim (cz.16)

Post autor: Marek LU » 11 kwie 2017, 14:06

Wańkowicz był pierwszy. Po powrocie stamtąd napisał "Na tropach Smętka". Tak sobie reportażami zraził Niemców, że po wkroczeniu do Polski w 1939 roku chcieli go pojmać i zastrzelić. Potem po wojnie też nie miał lekko z powodu tej książki ale w końcu wygrał proces i sprawa się zakończyła.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Warmia i Mazury”