Kajakiem, kamperem i rowerem po woj. warmińsko- mazurskim (cz.6)

Fotorelacje z podróży po Warmi i Mazurach
Regulamin forum
Wykorzystywanie, powielanie i kopiowanie treści autorskich - tekstów, zdjęć z Forum KBP - Karawanier bez zgody Autora i Administratora Forum, jest zabronione.
© 2014 KBP Karawanier.

Proszę zamieszczać swoje relacje te karawaningowe i te innymi środkami transportu.
Z racji ograniczonej pojemności serwera, prosiłbym o wklejanie w relacje linków do zdjęć, a nie samych fotek.
Awatar użytkownika
Irel
Regionalista
Posty: 1869
Rejestracja: 04 gru 2012, 15:25
Lokalizacja: Jura Północna
Kontakt:

Kajakiem, kamperem i rowerem po woj. warmińsko- mazurskim (cz.6)

Post autor: Irel » 22 sty 2017, 15:43

Tutaj poprzednia część relacji - cz. 5

Dzień 6 -28 lipiec 2016 trasa –Gietrzwałd- Tabórz- Miłomłyn- Karnity- Boreczno-Jaśkowo- Buczyniec- Elbląg https://goo.gl/maps/GjoBDpm6Sp72

Zaraz po śniadaniu poszliśmy zwiedzać kompleks świątynny w Gietrzwałdzie w skład, którego wchodzi Bazylika Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, stacje Drogi Krzyżowej usytuowane na wzgórzach okalających bazylikę oraz Cudowne Źródełko.

Bazylika

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wnętrze kościoła z kolorowymi polichromiami widokiem na ołtarz główny

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Organy i chór

Obrazek

W drodze do cudownego źródełka

Obrazek

Cudowne źródełko. Pielgrzymi od lat czerpią z niego wodę, którą przynosił ulgę cierpiącym i liczne uzdrowienia. Sam akt błogosławieństwa został uwieczniony figurą Niepokalanej Dziewicy.
Wodę przeprowadzono do kamiennej studzienki, a nad źródełkiem umieszczono trzy marmurowe płaskorzeźby, ukazujące Mojżesza, dotykającego laską skałę, z której wytrysnęła woda i Izraelitów, pijących wodę na pustyni.

Obrazek

Stacje drogi krzyżowej na wzgórzu górującym nad okolicą.

Obrazek

Obrazek

Następnym etapem naszej podróży był Tabórz. Niewielu ludziom nazwa tej miejscowości z czymkolwiek się kojarzy. Jednak kiedyś surowiec drzewny pochodzący z rosnącej tutaj odmiany sosny, był znany w całej Europie i reklamowany, jako najlepszy surowiec drzewny świata, nadający się szczególnie do budowy masztów statków żaglowych. Już w XVI w. taborskimi sosnami zainteresowali się rozbudowujący swą flotę Duńczycy, natomiast w okresie odkryć geograficznych i dynamicznego rozwoju żeglugi drzewa masztowe stały się dobrem, którego znaczenie możemy dziś porównać z ropą naftową. Ceny osiągały niesłychany poziom, handel i obrót nimi był ściśle kontrolowany, a drzewami żywo interesowali się szpiedzy i służby wywiadowcze. Drewno taborskich sosen jest jednym z najlepszych na świecie i używane jest często przy spektakularnych przedsięwzięciach, w których liczy się tylko materiał najwyższej klasy. Drewno to wykorzystane zostało między innymi do budowy budynków w kręgu polarnym, do Teatru Narodowego w Warszawie i mola w Sopocie.
Chcąc chronić to unikatowe miejsce, w roku 1958 utworzono na tym terenie rezerwat, obejmujący drzewostan z przewagą sosny zwyczajnej rasy Taborskiej, gdzie najstarsze drzewa mają około 250 lat.
Atrakcją jest 1, 5 kilometrowa ścieżka dydaktyczna z tablicami informacyjnymi. Postanowiliśmy korzystając z tej ścieżki, odwiedzić to arcyciekawe przyrodniczo miejsce.

Parking i początek ścieżki dydaktycznej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widoki ze spaceru ścieżką dydaktyczną

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po relaksującym spacerze wśród strzelistych sosen taborskich, nadszedł czas, aby zawitać do Miłomłyna, malutkiego miasteczka (2434 mieszkańców), będącego ważnym węzłem wodnym na Kanale Elbląskim. W Miłomłynie warto zajrzeć do kościoła pw. świętego Bartłomieja i obejrzeć śluzę „Miłomłyn” będącą ważnym z obiektem hydrotechnicznym Kanału Elbląskiego.
Zaparkowałem na dużym, brukowanym „kocimi łbami” parkingu przed kościołem św. Bartłomieja, aby po obejrzeniu świątyni przejść około kilometra i obejrzeć śluzę.

Kościół św, Bartłomieja. Wybudowany, jako świątynia protestancka na miejscu starszej budowli. Prace rozpoczęte w 1898 roku ukończono w 1901 roku. Wyposażenie ze starej budowli zostało przeniesione do nowego kościoła. Po 1945 roku świątynię przejęli katolicy.

Obrazek

Obrazek

Wnętrze świątyni z łukowymi sklepieniami wykonanymi z malowanego drewna oraz chór z organami z 1901 roku.

Obrazek

Obrazek

Późnobarokowy ołtarz główny 1718 roku

Obrazek

Późnobarokowa ambona z 1715 roku ozdobiona postaciami Mojżesza, Chrystusa, św. Jana i św. Piotra.

Obrazek

Chrzcielnica kamienna z przełomu XIV i XV wieku.

Obrazek

Kwadratowa wieża dzwonnicza i prowadzące do niej krużganki

Obrazek

Obrazek

Śluza „Miłomłyn”

Obrazek

Obrazek

Fragment Kanału Elbląskiego przed wejściem do śluzy.

Obrazek

W Miłomłynie zjedliśmy bardzo smaczne lody i udaliśmy się w dalszą podróż do Elbląga, zawadzając po drodze o Karnity, Boreczno, Jaśkowo i Buczyniec.

Pałac w Karnitach. Pałac z 1856 roku usytuowany jest w rozległym parku. Wzniesiony został w miejscu spalonego podczas wojen polsko-szwedzkich dworu. Obecnie pałac należy do prywatnej firmy, która prowadzi tu całoroczny hotel. Pojechaliśmy zobaczyć ten pałac ze względu na jego piękną architekturę i bardzo ładne położenia nad jeziorem Kocioł. Do hotelu nie zglądaliśmy, gdyż sądząc po „brykach” stojących na hotelowym parkingu, aby skorzystać z oferowanych tam usług, musielibyśmy przyjść z poręczycielami.

Obrazek

Obrazek

Następnym przystankiem było Boreczno. Kampera postawiłem na parkingu naprzeciw zabytkowego kościoła. Małżonka zajęła się przygotowaniem obiadu, a ja korzystając z okazji postanowiłem bliżej przyjrzeć się kościołowi.
Świątynia została wzniesiono około 1330 roku. W XVII wieku budowla została uszkodzona w czasie wojen polsko-szwedzkich. Po zawarciu pokoju odbudowano kościół i nadano mu jednolity barokowy wystrój. Od 1525 do 1945 roku kościół znajdował się w dyspozycji gminy ewangelickiej. Po 1945 roku przejęła go napływowa ludność wyznania katolickiego

Obrazek

Obrazek

Ołtarz główny ufundowany przez Jana Albrechta von Schöneich, właściciela Boreczna i okolicznych dóbr.

Obrazek

Po obiedzie postanowiliśmy pojechać do Buczyńca, zatrzymując się po drodze przy pałacu w Jaśkowie. Wieś Jaśkowo, w której znajduję się pałac, jest bardzo stara, została założona w XIV wieku. W IXX w pałac stał się własnością potężnego, starego pruskiego rodu Finck von Finckenstein, którego członkowie byli również właścicielem dóbr i zamku w Szymbarku koło raz pałacu w Kamieńcu.. Obecnie pałac jest własnością prywatną w remoncie i można go obejrzeć tylko spoza dość wysokiego ogrodzenia.

Obrazek

Z Jaśkowa pojechaliśmy do chyba najbardziej ciekawego punktu w programie dzisiejszego zwiedzania, czyli do Buczyńca. Buczyniec leżący na trasie Kanału Elbląskiego słynie ze znajdującej się tam pochylni służącej do transportu statków. Kanał Elbląski, którego budowa rozpoczęła się w 1848 roku, połączył Elbląg z Iławą w roku 1860, a z Ostródą – w roku 1872. Pozwolił on aż kilkukrotnie skrócić drogę wodną z Ostródy do Bałtyku, która uprzednio wiodła rzeką Drwęcą do Torunia, a następnie Wisłą do jej ujścia. Za twórcę Kanału Elbląskiego uważany jest niemiecki inżynier Georg Jacob Steenke. Dzięki jego zapałowi i zdeterminowaniu udało się zrealizować to przedsięwzięcie, dziś unikalne w skali światowej.

Obelisk upamiętniający inżyniera Steenke stojący w najwyższym punkcie pochylni w Buczyńcu.

Obrazek

Zastosowanie takiego rozwiązania technicznego zdeterminowane było faktem niemożności wykorzystania śluz. Okazało się, bowiem, że każde śluzowanie wymaga zużycia (spuszczenia) takiej ilości wody, że jej wypływ przez śluzy przekroczyłoby wydajność dopływów zasilających kanał. Różnicę poziomów statki pokonują, zatem po suchym lądzie, poruszając się po równi pochyłej.

Obrazek

Aby woda nie spływała z górnej części kanału: jego dno stopniowo podnosi się i wynurza z wody na wysokość około 2 metrów.

Obrazek

Zbliżając się do najwyższego punktu trasa pochylni wygina się i łagodnie opada w dół. Z drugiej strony wzniesienia trasa opada 21.5m niżej do dolnej części kanału.Tam zanurza się z powrotem w wodzie i znów zmienia nachylenie by stać się poziomym dnem kanału.

Obrazek

Aby zminimalizować opory tarcia, ruch odbywa się po szynach. Statki przewożone są lądem na odpowiednio skonstruowanych wózkach. Każdy z wózków, napędzanych wspólną liną porusza się po oddzielnym torze. Gdy jeden jedzie w dół – drugi równocześnie porusza się w górę pochylni. Tak, więc gdy jeden wózek czeka na załadunek w górnej części kanału – równocześnie drugi czeka w dolnej. Aby biegnąca środkiem toru stalowa lina nie ocierała się o podłoże – w pewnych odstępach rozmieszczone są kółka prowadzące.

Obrazek

Obrazek

Tak wygląda statek "jadący po trawie".

Obrazek

Obrazek

Basen w górnej części kanału w którym statki oczekują na możliwość wejścia na pochylnię. W głębi po prawej wybudowany z czerwonej cegły budynek maszynowni.

Obrazek

W maszynowni znajduje się olbrzymi bęben z nawiniętą na min stalową liną. Gdy bęben się obraca lina z jednaj strony się nawija i odwija z drugiej, co skutkuje tym, że jeden wózek jedzie w dół, a drugi w górę pochylni. Bęben napędzany jest kołem wodnym, które za pośrednictwem systemu przekładni zębatych, sprzęgieł i hamulca napędzają cały mechanizm. Siłę napędową daje woda pobierana z górnej części kanału poprzez ujęcie tuż obok górnych kół linowych.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Leżące obok maszynowni części dają pojęcie o rozmiarach mechanizmu.

Obrazek

Obrazek

To była ostatnia atrakcja, którą mieliśmy w dzisiejszych planach. Pozostało zatem zapakować się do kampera i pojechać do Elbląga gdzie zaplanowałem nocleg. Udało mi się znaleźć bardzo fajna "miejscówkę" na spokojnym parkingu tuz przy Zespole Szkół Techniczno- Informatycznych i blisko elbląskiej starówki.( ul. Drzewna 2. GPS 54.156074, 19.397811). Zrobiliśmy niezbędne zakupy w niedalekim markecie i po kolacji oraz wieczornej toalecie udaliśmy się na zasłużony odpoczynek po pełnym wrażeń dniu.

Ciąg dalszy nastąpi wkrótce.

Tutaj dalsza część relacji - cz. 7
Kiedy szereg uzurpacji zdradza zamiar wprowadzenia władzy despotycznej, to słusznym jest odrzucenie takiego rządu.1776r Deklaracja Niepodległości

szóstek
Forumowicz
Posty: 31
Rejestracja: 13 sty 2015, 10:54

Re: Kajakiem, kamperem i rowerem po woj. warmińsko- mazurskim

Post autor: szóstek » 22 sty 2017, 20:57

:hurra: Nie będę się znęcał pochwałami.
Czytam. Świetna. :ok:

Awatar użytkownika
Cuba
Forumowicz
Posty: 447
Rejestracja: 07 mar 2015, 19:12
Lokalizacja: Międzyborów
Kontakt:

Re: Kajakiem, kamperem i rowerem po woj. warmińsko- mazurskim

Post autor: Cuba » 23 sty 2017, 08:37

Franciszek pisze:Irel.
Bardzo dziękuję, że podejmujesz trud dokończenia relacji pomimo, jak piszesz w innym temacie, kłopotów osobistych.
Jestem entuzjastą Twoich relacji. Rzadko kogoś chwalę, ale tym razem postanowiłem napisać parę pochwalnych słów.
Kiedyś wyczytałem, że osobom czytającym Twoje relacje nie podoba się że są z dokładne i z rysem historycznym (dokładnym opisem).
Zaznaczam, że tych osób ani ich forum już nie niema w sieci.
A ja bardzo cenię dobre opisy. :ok:
Nie mam 500 lat życia przed sobą żebym mógł, lub żeby mi się chciało pojechać i oglądać to co Ty. Dlatego czytam i podróżuje nie ruszając tyłka sprzed ekranu. W chorobie też fajnie się oderwać od rzeczywistości.
Dlatego zupełnie nie rozumiem młodych ludzi, którzy jadą np nad polskie morze "zobaczyć, pozwiedzać i odpoczywać", a jak pytam co zwiedzałeś?
- to odpowiada "deptak w Sopocie" :chytry: :hahaha1:
Ale oni są młodzi i wydaje im się że mają mnóstwo czasu. Jak błędne to myślenie obrazuje sprawa Krymu. Kto był to jego zysk. :ok:
Trzymam kciuki za ciąg dalszy relacji i za pozytywne zakończenie Twoich spraw.
Wszak zależy mi na autorze. :D :zdrowko:

Co to jest lapidarium? Może warto wstawić w tekst definicję.
Najbardziej krytykują ci, co ani jednej relacji nie napisali, a mają najwięcej do powiedzenia. Najpierw krzyczą, że nie interesują ich dokładne opisy, że encyklopedie mają w domu i nie muszą mieć na forum, a potem zamykają wszystko "na blat" bo " nikt nie pisze relacji " :D
Brak konsekwencji. :P
Kuba Pozdrawiam :)
Honda Varadero 125 V - Małe serce w dużym motocyklu
Dupy nie urywa ale pojeździć można na "B" :cool:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Warmia i Mazury”