Strona 1 z 1

Moje „majowe” Roztocze

: 24 maja 2015, 15:04
autor: Irel
Podczas ostatniego weekendu (16-17 maja) miałem przyjemność uczestniczyć w nostalgicznym spotkaniu koleżeńskim mojego rocznika, z którym studiowałem w latach 1970-75, a więc przed 40 laty. Ponieważ spotkanie organizował kolega, piastujący stanowisko dyrektora regionalnego lasów państwowych w Lublinie, odbyło się ono właśnie na Lubelszczyźnie, a konkretnie w Janowie Lubelskim. Wartością dodaną tego spotkania, była wycieczka po najciekawszych historycznie i przyrodniczo zakątkach Roztocza. Ponieważ piękna majowa pogoda zachęcała do nieco dłuższego pobytu na Roztoczu, postanowiłem jeszcze kilka dni spędzić tradycyjnie przy schronisku „Stara szkoła” w Górecku Starym. Pokażę kilka zrobionych podczas tego spotkania zdjęć, aby przekonać czytających do odwiedzania Roztocza, które jest piękne o każdej porze roku.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy o Zwierzyńca. Miejscowość swoje istnienie zawdzięcza Ordynacji Zamojskiej, której działalność gospodarcza była oparta na pozyskiwaniu i przetwarzaniu bogactw pochodzących z okolicznych lasów. Zwierzyniec powstał w 1593, cztery lata po założeniu Ordynacji. Zalążkiem osady był dwór myśliwski zbudowany nad stawem. Niedaleko dworu funkcjonował wielki zwierzyniec otoczony wysokim płotem, w którym trzymano m.in. jelenie, sarny, łosie i dziki. Zwierzyniec ten nie służył do polowań, ale do podziwiania zwierząt, które w nim się znajdowały. W miejscowości jest kilka ciekawych miejsc i obiektów wartych zobaczenia.
Kościół św. Jana Nepomucena „Na Wyspie”, ufundowany przez ordynata Tomasza Antoniego Zamoyskiego. W skromnym wnętrzu znajdują się polichromie Łukasza Smuglewicza, Każdego roku pod koniec maja, podczas odpustu ku czci świętego Jana Nepomucena, wokół kościoła na wodzie odbywa się widowiskowa procesja na łodziach.

Obrazek

Obrazek

Widok na staw z mostku prowadzącego do kościoła

Obrazek

Budynek dawnego Zespołu Zarządu Ordynacji Zamojskiej - gmach główny, obecnie siedziba Zespołu Szkół Drzewnych i Ochrony Środowiska im. Jana Zamoyskiego w Zwierzyńcu

Obrazek

Tablica wmurowana w ścianę Zespołu Szkół Drzewnych, upamiętniająca wybitnego leśnika Jana Miklaszewskiego.

Obrazek

Park „Zwierzyńczyk” – widok z mostku nad kanałem wodnym. Z uwagi na wysokie koszty utrzymania ogrodzenia dużego zwierzyńca, Zamojscy zmniejszyli znacznie jego obszar, zakładając dużo mniejszy „Zwierzyńczyk” w miejscu, którego powstał obecny park.,

Obrazek

Rzeźba „konika polskiego” symbolu Roztoczańskiego Parku Narodowego, czyli miejsca, w którym te koniki są hodowane.

Obrazek

Wejście na ścieżkę dydaktyczną „Bukowa Góra” i kamień z wyrytymi słowami Jana Pawła II wypowiedzianymi podczas wizyty w Zamościu w roku 1999.

Obrazek

Obrazek

Ścieżka dydaktyczna „Bukowa Gora” – Wędrując ścieżką na Bukową Górę możemy poznać naturalną, niezmienioną przez człowieka przyrodę. Poznajemy także tragiczną historię tego obszaru. Na początku trasy znajduje się pomnik upamiętniający leśników poległych w czasie działań wojennych lub zamordowanych w czasie II wojny światowej w Zwierzyńcu i jego okolicy.

Obrazek


Bardzo ciekawą budowlą jest wpisany do rejestru zabytków „Dom plenipotenta” – obecnie siedziba Roztoczańskiego Parku Narodowego. Plenipotent - osoba upoważniona do wykonywania jakichś obowiązków w czyimś imieniu, także do wypowiadania się publicznie w takiej formie; pełnomocnik (Wikipedia)

Obrazek

W Zwierzyńcu jest jeszcze wiele ciekawych i wartych obejrzenia miejsc, którym trzeba poświęcić znacznie więcej czasu, a tym niestety nie dysponowaliśmy. Ze Zwierzyńca pojechaliśmy do Krasnobrodu, aby zapoznać się z historią miasta i Sanktuarium Najświętszej Marii Panny. Sanktuarium wybudowano w latach 1690-1699, a ufundowała je jako wotum wdzięczności za uzdrowienie Maria Kazimiera d'Arguien, późniejsza żona króla Jana III Sobieskiego - Marysieńka Sobieska. W ołtarzu głównym znajduje się cudowny obrazek, NMP Pani Roztocza, który jako jedyny ocalał po zdewastowaniu miejsca objawienia przez Kozaków Chmielnickiego w 1648 roku.. Po spaleniu kościoła przez oddział Tatarów w 1673 roku, ponownie wyciągnięto z zgliszcz nieuszkodzony obrazek. Wydarzenia te uznano za cuda.

Obrazek

Obrazek

Dalej droga zaprowadziła nas do Bełżca i jednego z najbardziej ponurych i tragicznych miejsc, gdzie od połowy marca 1942 roku do końca marca 1943 roku, w komorach gazowych, zasilanych spalinami silnikowymi, hitlerowscy oprawcy zamordowali ponad 600 tysięcy ludzi. Ta fabryka śmierci unicestwiała, więc dziennie ponad 50 tysięcy ludzi.

Tablice i napisy na murze przed wejściem na teren obozu.

Obrazek

Obrazek

Wygląd miejsca po byłym obozie śmierci

Obrazek

Obrazek

Z Bełżca udaliśmy się do miejscowości Hamernia, a właściwie do rezerwatu „Czartowe Pole” znajdującego się w tej miejscowości. Przed wejściem na ścieżkę dydaktyczna rezerwatu obejrzeliśmy leśniczówkę "Hamernia" zlokalizowaną w zabytkowym budynku, zrewitalizownym przez RDLP w Lublinie. Położenie leśniczówki zachęca do spacerów, grzybobrań, wypraw na jagody. Amatorzy wędkowania mogą spróbować swych sił łowiąc pstrągi w rzece Sopot, a myśliwi- zapolować na drobnego lub grubego zwierza. W leśniczówce można wynająć pokój, co polecam chcącym odreagować stresy cywilizacji.

Leśniczówka „Hamernia”

Obrazek

A tutaj rezerwat „Czartowe Pole” opisywany już wcześniej w innych relacjach z Roztocza.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pożegnał nas św. Jan z Nepomuka ( Nepomucen), którego figura stoi przed mostem nad wąwozem rzeki Sopot.

Obrazek

Ostatnim punktem programu wycieczki było odwiedzenie Górecka Kościelnego, które było opisywane tutaj http://www.karawanier.pl/viewtopic.php?f=208&t=2203 Przedstawię zatem tylko zdjęcia.

Modrzewiowy kościół, z XVIIIw

Obrazek

"Kapliczka na wodzie”

Obrazek

Tutaj zakończyliśmy wycieczkę w grupie starych przyjaciół. Wieczorem powspominaliśmy jeszcze stare, dobre czasy przy suto zastawionych stołach, aby w dniu następnym po śniadaniu rozstać się z nadzieją na następne spotkanie.
Ja zas tradycyjnie postanowiłem odwiedzić Górecko Stare i powłóczyć się rowerem po okolicy wykorzystując piękną majową pogodę.

Kamperek na podwórzu „Starej Szkoły”

Obrazek

Kamień z herbem Józefowa przed wjazdem do miasteczka od strony Biłgoraja

Obrazek

Rynek w Józefowie

Obrazek

Budynek dawnej synagogi w Jozefowie

Obrazek

Wieża widokowa w kamieniołomie józefowskim

Obrazek

Panorama widoczna z wieży widokowej

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Znalazłem ciekawe miejsce w lesie, niedaleko drogi z Józefowa do wsi Brzeziny. Jest to figura św. Mikołaja pochodząca z roku 1800. Figura nie jest szczytem sztuki rzeźbiarskiej, dodatkowo ząb czasu spowodował, że święty stracił kawał brody i prawą rękę, Być może tajemnica puszczańskiego św. Mikołaja poszłaby w niepamięć, gdyby nie przypadek. W czasie kopania dołu przy jednym z zabudowań wykopano "skarb" flaszkę a w niej taką opowieść napisaną niezbyt wprawną ręką na papierze kancelaryjnym (z herbem ordynackim).
„Zdarzyło to się gdzieś na początku XIX w. We wtorek po Trzech Królach chłop z Brzezin Mikołaj Kowal wybierał się na doroczny jarmark do Józefowa. Zima była okrutna, mróz skrzypiał, a para uchodząca z ust natychmiast zamarzała na sumiastych wąsach Mikołaja.. Chłop zabawił w Józefowie cały dzień i ciemną nocą wracał do domu.
Gdy był niedaleko swojej chaty w Brzezinach, pojawiła się wataha zgłodniałych wilków. Nawet biedak nie zdążył obronić się kosturem - został rozszarpany i pożarty. Nawet pogrzebu nie było, bo i co było chować. Za rok we wnyki złapało się ogromne wilczysko, kiedy rozpruto go w celu zdjęcia skóry, z brzucha wydobyto mikołajową tabakierkę kupioną na józefowskim jarmarku.
Od tego czasu w tym miejscu pojawiała się szczególnie nocą tajemnicza zjawa, często było słychać okropne wycia i jęki. Mieszkańcy daleko omijali to miejsce. Mówiono, że błąka się tam dusza Mikołaja, ponieważ nie miała pogrzebu.
Wnuk Mikołaja ufundował figurę św. Mikołaja i po poświęceniu jej już się zjawy więcej nie pokazywały”.

Św. Mikołaj Brzeziński

Obrazek

Na koniec mojej przydługiej relacji, osobom wybierającym się na Roztocze w rejon Józefowa, polecam trasę rowerową przez Puszczę Solską. Staraniem administracji Lasów Państwowych wzdłuż całej trasy ustawiono drogowskazy i tablice informacyjne kierujące w miejsca bitew i zgrupowań partyzanckich oraz innych historycznych miejsc .

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 24 maja 2015, 21:57
autor: Kempes
:ok: :hurra:
Głupio pisać w koło to samo, ale podziwiam Twoje relacje.
Brawo

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 25 maja 2015, 23:06
autor: Orzeszek
Ładne to roztocze.
Miło popatrzeć a i chęć się wybrać w tamte okolice wzrasta.

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 05 kwie 2017, 21:30
autor: powolniak
W związku ze zbliżającym się długim 9 dniowym majowym weekendem powolniakami targały rozterki gdzie jechać.
Pomysłów było kilka. Jednakże kolejne przeczytanie relacji Irka z wyjazdów na Roztocze, na 99% określiły czekający nas kierunek majowego wypadu z przyczepą.
Teraz pozostaje dokonanie wyboru miejsc najbardziej wartych/godnych zwiedzenia w tak krótkim czasie i ustalenie tras dojazdowych oraz miejsc pobytu na kempingach :ok:

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 05 kwie 2017, 22:09
autor: Auror
Roztocze to drugi dom Irela.
Pięknie tam .. :ok:

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 06 kwie 2017, 12:16
autor: Marek LU
Nie pamiętam czy pisałem o tym tutaj. W Krasnobrodzie w lesie są fundamenty domu rządowego sprzed wojny. Ośrodek miał powstać w środowisku czystym i odosobnionym. Pieniądze na budowę szły kilka lat bez przerwy, odwrotną drogą szła korespondencja o postępach robót. W 1939 roku rząd ewakuując się z Warszawy wybrał na siedzibę tamtejszą lokalizację. Jakie było zdziwienie gdy zobaczyli gołe fundamenty można sobie wyobrazić. Informację mam z pierwszej ręki od tamtejszego mieszkańca, z którym swego czasu pracowałem w okolicach Krasnobrodu. Kilkanaście lat temu chciałem ponownie obejrzeć to stanowisko ale nie znalazłem nikogo kto mógłby mnie tam zaprowadzić. Następną ciekawostką jest pomnik Piłsudskiego stojący na prywatnym gruncie, którego właściciel odciął drogę do pomnika. Jedyną drogą, którą można dojść w tamto miejsce jest ścieżka przez las i ewentualna fotka tyłu pomnika zza rzeczki. To jest w Suśćcu. O dojeździe na Roztocze malowniczymi, podrzędnymi drogami nie wspominam bo cała wyprawa straciłaby walory odkrywczo, poznawcze.

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 21 kwie 2017, 22:00
autor: maku123
Zapraszamy na Roztocze w okolice Józefowa, Zwierzyńca i .......................... . "Zacumować" można między innymi przy "Schronisku Turystycznym "Stara Szkoła" w Górecku Starym. Więcej informacji znajdziecie na:
1) https://www.facebook.com/schroniskoprzy ... page_panel
2) https://www.roztocze.net.pl/schroniskoturystyczne

Marian Kusztykiewicz

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 23 kwie 2017, 09:47
autor: Marek LU
Z plotkarskiego obowiązku dodam, że niedaleko mieszka Kora z Kamilem.
https://www.tygodnikzamojski.pl/artykul ... tocze.html
Dzisiaj rano w radio była audycja z udziałem Sipowicza.

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 24 kwie 2017, 21:48
autor: 500-ka
No, no :D 35as
Dzięki Marek Lu
Ciekawy epizod z życia gwiazd. :ok:

Re: Moje „majowe” Roztocze

: 26 kwie 2017, 18:46
autor: Sławcio
W planach jest Roztocze. Pytanie tylko czy da radę w tym roku.