Wielka Wojna na Jurze

Fotorelacje z podróży po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej
Regulamin forum
Wykorzystywanie, powielanie i kopiowanie treści autorskich - tekstów, zdjęć z Forum KBP - Karawanier bez zgody Autora i Administratora Forum, jest zabronione.
© 2012-2018 KBP Karawanier.

Proszę zamieszczać swoje relacje te karawaningowe i te innymi środkami transportu.
Z racji ograniczonej pojemności serwera, prosiłbym o wklejanie w relacje linków do zdjęć, a nie samych fotek.
Awatar użytkownika
Irel
Regionalista
Posty: 1891
Rejestracja: 04 gru 2012, 15:25
Lokalizacja: Jura Północna
Kontakt:

Wielka Wojna na Jurze

Post autor: Irel » 16 sty 2018, 23:13

W muzeum „Stary młyn” w Żarkach od 15 stycznia do 25 lutego można oglądać czasową wystawę pt. „Wielka Wojna na Jurze”, przygotowaną przez Krzysztofa i Piotra Ormanów, pasjonatów tematyki. Ekspozycja skierowana jest do wszystkich zainteresowanych tematem działań wojennych, które miały miejsce na Jurze w okresie I Wojny Światowej. Udostępniona kolekcja obejmuje umundurowanie i oporządzenie z epoki, przedmioty osobiste walczących oraz uzbrojenie, jakiego wtedy używano. Zgromadzone na wystawie dokumenty pozwalają prześledzić jak wyglądały działania wojenne z listopada i grudnia 1914 roku, które przetoczyły się przez Jurę i były największymi działaniami militarnymi, jakich doświadczył ten region. Szczegółowe informacje dotyczące wystawy można uzyskać na stronie http://www.turystykazarki.pl/aktualnosci/174
O tej wojnie, której okrucieństwa przyćmione zostały okrucieństwami następnej wojny należy ciągle przypominać, bo ludzie, którzy brali w niej udział i którzy później zostali ważnymi europejskimi politykami, nie wyciągając wniosków z tej tragedii, 20 lat później doprowadzili do jeszcze większej hekatomby.

Model Moździerza 305 mm Skoda M.1911. Obok makiety widać dolną część pocisku 305 mm z zapalnikiem dennym oraz dekiel zabezpieczający zapalnik podczas wystrzału.
Najnowocześniejsza i najpotężniejsza b roń oblężnicza w arsenale armii Austro-węgierskiej, była używana również na Jurze. Moździerze posiadały trakcję motorową, a dedykowany do nich ciągnik artyleryjski o napędzie spalinowo-elektrycznym (hybrydowym) skonstruował Ferdynand Porsche. Ta potężna broń doskonale sprawdzała się do zwalczania fortyfikacji stałych. Zasadność wykorzystania jej w okolicach Żarek, gdzie ni było żadnych stałych fortyfikacji jest kontrowersyjna, tym bardziej, że w konfrontacji z umocnieniami polowymi wystarczająco skuteczne były haubice mniejszego kalibru. Pocisk do moździerza Skoda był przy tym bardzo drogi. Jego wyprodukowanie kosztowało niemal tyle co wytworzenie austriackiego samolotu albatros.

Obrazek

Pociski artyleryjskie
Ogromne straty ludzkie pierwszego okresu konfliktu były głównie jej zasługą. Postęp techniczny poprawił szybkostrzelność i zasięg dział ze względu na zastosowanie luf gwintowanych. Najgroźniejszą dla siły żywej była amunicja szrapnelowa z zapalnikami czasowo – uderzeniowymi, czyli pociski wypełnione ołowianymi kulkami. Przed szrapnelami w polu nie było ochrony, ponieważ spadające z góry ołowiane kulki raziły walczących z góry. Pociski szrapnelowe były drogie i skomplikowane w produkcji, dlatego po zakończeniu wojny zastępowane były w arsenałach tańszą amunicja odłamkową.

Obrazek

Obrazek

Łopatki piechoty i narzędzia saperskie
Łopatka ( przynajmniej w teorii) dawała żołnierzowi możliwość skrycia się przed ogniem karabinowym przeciwnika. Na Jurze nie było to jednak zbyt proste z uwagi na zmarzniętą i kamienistą glebę ( działania wojenne miały miejsce w listopadzie, który w roku 1914 był bardzo mroźny). Kilofy, łopaty i siekiery używane zazwyczaj przez jednostki saperskie służyły budowie i wzmacnianiu pozycji ziemnych lub tworzeniu przeszkód. Nożyc saperskich używano do przecinania zasieków.

Obrazek

Guziki mundurowe i przedmioty osobiste żołnierzy

Obrazek

Amunicja strzelecka

Obrazek

Manierki i menażki
Dla nas banalne, ale dla żołnierzy w polu nieraz bardziej istotne niż sam karabin. W walkach na Jurze toczonych w przejmującym zimnie szczególnie ważne było spożywanie ciepłych posiłków. Na froncie a także pobliskim zapleczu zabronione było rozpalanie ognisk, aby nie zdradzać własnych pozycji. Kuchnie polowe do linii bojowych podjeżdżały dość niechętnie z uwagi na zagrożenie ostrzałem. Choć od wojny minęło ponad 100 lat, elementy żołnierskiej „zastawy” można nadal spotkać w jurajskich obejściach.

Obrazek

Obrazek

Trąbka sygnałowa i gwizdki
W ferworze walki była jedynym sposobem wydawania rozkazów walczącym pododdziałom. Trębacz towarzyszył liniowemu dowódcy. Była to funkcja ważna, ale niebezpieczna. W trakcie ataku na wieś Kotowice 17 i 18 listopada 1914 roku polegli wszyscy trębacze austriackiego 10 Batalionu Strzelców Polowych. Gwizdki posiadali oficerowie i podoficerowie. One także służyły przekazywaniu jednoznacznych komend.

Obrazek

Szabla i bagnety

Obrazek

Umundurowanie i broń ręczna wojsk walczących na Jurze

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Klamry pasów wojskowych

Obrazek

Bączki i emblematy nakryć głowy
W roku 1914 na wszystkich frontach toczonej wojny największa część żołnierzy ginęła od ran głowy, która wówczas nie była w żaden sposób chroniona. Tragiczne statystyki poprawiło dopiero wprowadzanie od 1915 roku hełmów stalowych chroniących przed drobniejszymi odłamkami i kulkami szrapnelowymi. Na Jurze żołnierze walczyli jeszcze w miękkich czapkach, na których mocowani kokardy z symbolika domu panującego, potocznie zwane bączkami. W przypadku Niemców zazwyczaj był to pruski orzeł lub inny herb landowy kraju związkowego.

Obrazek

Odznaczenia wojskowe i "nieśmiertelniki"

Obrazek

Ostatni ślad na ziemi żołnierzy frontowych - żeliwne tablice cmentarne

Obrazek

Obrazek
Kiedy szereg uzurpacji zdradza zamiar wprowadzenia władzy despotycznej, to słusznym jest odrzucenie takiego rządu.1776r Deklaracja Niepodległości

Awatar użytkownika
Jacek
Karawanier
Posty: 876
Rejestracja: 03 gru 2012, 21:32
Lokalizacja: Mam tak samo jak Ty
Kontakt:

Re: Wielka Wojna na Jurze

Post autor: Jacek » 17 sty 2018, 08:21

Okazuje się że można trzeba tylko chcieć.
Najciekawsze jest za widnokręgiem

Awatar użytkownika
Ludwik
Forumowicz
Posty: 34
Rejestracja: 28 kwie 2016, 09:28
Lokalizacja: Dzierzążnia

Re: Wielka Wojna na Jurze

Post autor: Ludwik » 17 sty 2018, 09:13

Myślałem że tylko w Polsce centralnej się naparzali.
Ludwik wita Was 516
- jestem gorszego sortu (dla jednych)
- jestem polak skundlony (dla drugich)

Awatar użytkownika
Irel
Regionalista
Posty: 1891
Rejestracja: 04 gru 2012, 15:25
Lokalizacja: Jura Północna
Kontakt:

Re: Wielka Wojna na Jurze

Post autor: Irel » 17 sty 2018, 10:58

W listopadzie 1914 roku Jura stała się areną intensywnych starć, znanych jako bitwa między Częstochową a Krakowem.
Niemcom i Austriakom udało się odeprzeć atakujących Rosjan, a nawet odrzucić na wschód. Jak zaciekłe były walki Wielkiej Wojny na Jurze, które trwały tylko 1 miesiąc, świadczyć może liczba poległych.
Zginęło około 70 tysięcy żołnierzy armii państw centralnych i nieznana bliżej liczba Rosjan.
Pochowani oni zostali na cmentarzach wojennych i w osobnych kwaterach cmentarzy parafialnych.
Tylko na wojennym cmentarzu w Kotowicach spoczywa w sumie 1200 żołnierzy z armii austro-węgierskiej, niemieckiej i rosyjskiej. Cmentarz powstał prawdopodobnie na początku 1915, jako duży obiekt (drugi pod względem wielkości na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej) i spoczęło na nim ok. 800 żołnierzy.
W 1936 w wyniku komasacji przeniesiono tutaj zwłoki z cmentarzy z Huciska (10 Austriaków i 147 Rosjan), Jaworznika (196 Austriaków i 17 Rosjan), Ludwinowa (5 Austriaków, 52 Rosjan), Łutowca (32 Niemców, 16 Austriaków, 27 Rosjan), Morska (19 Austriaków, 30 Rosjan), Nowej Wsi (22 Niemców i 1 Austriak), Parkoszowic (145 Austriaków, 149 Rosjan), Podgaju (5 Niemców, 45 Austriaków) oraz Przewodziszowic I i II (odpowiednio 44 Niemców, Austriak, 68 Rosjan oraz 33 Niemców).
Jak wygląda cmentarz wojenny w Kotowicach można zobaczyć tutaj
Kiedy szereg uzurpacji zdradza zamiar wprowadzenia władzy despotycznej, to słusznym jest odrzucenie takiego rządu.1776r Deklaracja Niepodległości

Jacek Kulałka
Forumowicz
Posty: 409
Rejestracja: 12 maja 2013, 13:38
Lokalizacja: Podwawa

Re: Wielka Wojna na Jurze

Post autor: Jacek Kulałka » 17 sty 2018, 21:33

Kiedyś nie było takiego poszanowania życia żołnierza. Mięcho armatnie i to wszystko. Chociaż teraz jak pierdykną bąbkę to całe miasto płonie.
„Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy”

Awatar użytkownika
Sławcio
Karawanier
Posty: 3529
Rejestracja: 03 gru 2012, 09:44
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Re: Wielka Wojna na Jurze

Post autor: Sławcio » 18 sty 2018, 10:01

Dzięki za relację.
Młodzież może się wiele nauczyć przeglądając nasze forum. ;)
(bo tyłków nie chce im się ruszyć.)
Pozdrawiam Sławek
Nie mam już Viaderka. Mam za to inną Devilną Hondę. :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jura Krakowsko-Częstochowska”