Węgry - campingi przy termach

Regulamin forum
Tworzenie "Nowego Tematu" - Schemat
Kraj/Kraina geograficzna lub administracyjna/Miejscowość/nazwa kempingu lub miejsca postojowego

W temacie opis miejsca lub szczególne warunki korzystania
Jeżeli brak jakiegoś kraju lub jest jakiś problem, proszę o kontakt z Administratorem

Kopiowanie, linkowanie, powielanie w całości i w części, bez zgody Administratora Forum -ZABRONIONE
Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1491
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Marek LU » 23 cze 2016, 22:58

Znalazłem w sklepie lizaka za 30 Ft, groszowa sprawa. Po drodze wstąpiliśmy do knajpy na piwo i małemu musiałem kupić 2 napoje 250 ml po 220Ft za sztukę. 4 piwa x 350Ft = 1400Ft, czyli ponad 20 zł. Staram się zachować jakieś proporcje w wydatkach. Mały domaga się sikania w płatnej toalecie, jak będziemy wracać. Kto go tak wyszkolił, nie mam pojęcia.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1491
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Marek LU » 24 cze 2016, 23:42

Na kampingu nie ma drabiny. Warto mieć drabinę ze sobą w tym okresie. Jest dużo drzew wiśniowych ale są objedzone do wysokości 2 metrów. Kurduple nie mają szans. W lipcu będą śliwki a we wrześniu orzechy. Mając drabinę można ciąć koszty pobytu. Udało mi się zebrać 2 wiadereczka wiśni, pojemniki po kiszonej papryce faszerowanej kapustą, 400 Ft za wiadereczko. Ugotowaliśmy kompot wiśniowy a mały z reszty owoców samodzielnie zrobił lody. Uczestniczy w kursie przetrwania. Takie było zalecenie rodziców. Lodówka samochodowa ma 35 lat i dobrze mrozi.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1491
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Marek LU » 29 cze 2016, 11:24

W sumie wydaliśmy na podróż 1600 km i 9 dni pobytu 2300 zł.
Po powrocie mały najbardziej był zadowolony z noclegu na stacji paliw. Wszystkim pokazywał to zdjęcie. Sikania za pieniądze nie było.

Obrazek
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Agnieszka
Karawanier
Posty: 783
Rejestracja: 05 gru 2012, 08:16
Lokalizacja: Silesia

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Agnieszka » 29 cze 2016, 18:34

Na Węgrzech jest Orlen?
Gratuluję wyjazdu. :hurra:
Ech praca i praca.... :(
Nie obchodzę urodzin.
Przestało mnie interesować "czy gefizyk ma buty"
Nie ma? to za 500+ niech sobie kupi. Mi nie dali. :P

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1491
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Marek LU » 30 cze 2016, 08:15

Agnieszka pisze:Na Węgrzech jest Orlen?
Nie wiem.
My nocowaliśmy na stacji w Polsce w drodze do Kielc bo tam mieszka mały.
Gdzieś za Jasłem, wcześniej były parkingi nieoświetlone, za to płatne i niestrzeżone, wszystko w okolicach Krosna.
A ten był akuratny, do Kielc niecałe 200 km + długi postój na czerwonym bo jest remont drogi.
Mapka orientacyjna
https://goo.gl/maps/LUPB2sbw7SS2
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Agnieszka
Karawanier
Posty: 783
Rejestracja: 05 gru 2012, 08:16
Lokalizacja: Silesia

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Agnieszka » 30 cze 2016, 10:17

:haha: Przepraszam .
Jakieś skojarzenia :niewiem:
Myślałam, że fotka jest jeszcze z Węgier. :zawstydzony:

To już po urlopie ? Czy dalej jedziesz?
Nie obchodzę urodzin.
Przestało mnie interesować "czy gefizyk ma buty"
Nie ma? to za 500+ niech sobie kupi. Mi nie dali. :P

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1491
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Marek LU » 30 cze 2016, 20:50

Obecnie oblewamy z sąsiadem szczęśliwy powrót. Na tę okoliczność zakupiłem paskudne wino za 500 Ft butelka 2 litrowa i obserwuję gościa kiedy mnie zabije. Jeśli jutro nic nie napiszę, znaczy dostałem łopatą w łeb.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Agnieszka
Karawanier
Posty: 783
Rejestracja: 05 gru 2012, 08:16
Lokalizacja: Silesia

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Agnieszka » 01 lip 2016, 09:37

Na takie temperatury to najlepsze winko schłodzone. Jakość ma drugorzędne znaczenie. :haha:
Czekamy na posta, że żyjesz. :ok:
Nie obchodzę urodzin.
Przestało mnie interesować "czy gefizyk ma buty"
Nie ma? to za 500+ niech sobie kupi. Mi nie dali. :P

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1491
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Marek LU » 01 lip 2016, 10:55

Niestety tego nie dało się wypić. Sklep nas uratował. Nie ma to jak krajowa gorzałka.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Awatar użytkownika
Marek LU
Forumowicz
Posty: 1491
Rejestracja: 12 paź 2014, 00:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Marek LU » 06 lip 2016, 10:08

Znalazłem w zdjęciach tegorocznych ofertę nieruchomości, wygląda tak:

Obrazek

Swobodne tłumaczenie: 2 domki na sprzedaż w Berekfurdo. Domki były wynajmowane przez lata.
Blisko SPA. Na 847m2 działce w terenie zabudowanym. Oba wybudowane w 2008. Jeden zbudowany z kamienia /cegły ze schodami z zewnątrz prowadzącymi do sypialni na poddaszu. Drugi domek na 20m2, drewniany, z łazienką.
Sprzedaż obejmuje również plany budowy 60m2 budynku na tej działce. Cena 18000e.
Moich wpisów proszę nie traktować poważnie, wywodzę się i jestem z najgorszego sortu Polaków

Obrazek

Feniks
Forumowicz
Posty: 84
Rejestracja: 07 lut 2015, 22:16
Imieniny:

Re: Węgry - campingi przy termach

Post autor: Feniks » 08 lip 2016, 19:55

Marek LU pisze:Niestety tego nie dało się wypić. Sklep nas uratował. Nie ma to jak krajowa gorzałka.
Krajowa gorzałaka zawsze najlepsza :ok:
Popieram co Polskie. :ok:

Nieruchomość, trudno powiedzieć jak się nie widziało. :niewiem:

ODPOWIEDZ

Wróć do „EUROPA”