Po nocy spędzonej na przypałacowym parkingu i po zjedzeniu pożywnego śniadania, wybraliśmy się na zwiedzanie pałacu Raczyńskich i otaczającego pałac ogrodu. Z uwagi na obostrzenia związane z pandemią i ograniczeniem ilości osób mogących jednocześnie zwiedzać pałac, kupiliśmy bilety zaraz po otworzeniu kas i tym samym byliśmy w pierwszej grupie, a właściwie grupce, która w tym dniu zdecydowała się oglądać pałacowe wnętrza. Rogalińską rezydencję zbudowano w drugiej połowie XVIII wieku jako rodową siedzibę Kazimierza Raczyńskiego, pisarza koronnego, późniejszego starosty generalnego Wielkopolski i marszałka nadwornego koronnego na dworze Stanisława Augusta Poniatowskiego. Pałac składa się z głównego budynku i połączonych z nim dwóch oficyn bocznych. Wzdłuż poprzedzających go dziedzińców usytuowano drewutnię, stajnię, powozownię i dworskie czworaki. Za pałacem rozciąga się ogród francuski.
Brama wjazdowa na dziedzińce pałacowe

Pałac Raczyńskich


Nie będę się rozpisywał na temat wyposażenia pałacowych wnętrz , gdyż wszystkie potrzebne informacje można znaleźć na stronie rogalińskiego muzeum https://rogalin.mnp.art.pl/ Na tej stronie można reż znaleźć link do wirtualnego zwiedzania muzeum. Dlatego, żeby nie nużyć czytelników nadmiarem informacji, ograniczę się do pokazania kilku zdjęć pałacowych wnętrz.
Pokoje znajdujące się na parterze pałacu












Klatka schodowa prowadząca na drugi poziom


Pokoje znajdujące się na pietrze pałacu









Biblioteka


Te pięknie wyposażone pokoje miały dwa podstawowe mankamenty. Po pierwsze trudno je było zimą ogrzać, a po drugie nie zapewniały prywatności. Wszystkie pokoje są w układzie amfiladowym (układ pomieszczeń, które połączone są ze sobą drzwiami umieszczonymi w jednej linii). Tak więc, aby dotrzeć do któregoś pokoju usytuowanego w centralnej części amfilady, należało przejść przez kilka pokojów, które poprzedzały ten, który był naszym celem. Przy wszechobecnej służbie, bez której taki pałac nie mógł funkcjonować, zapewnienie prywatność było raczej dyskusyjne. Po zwiedzeniu pałacu przyszła pora na przypałacowy park z okazami pomnikowy dębów. Najsłynniejsze, o imionach LECH (6,33 m obwodu), CZECH (7,35 m obwodu, niestety martwy od 1992 roku) i RUS (9,15 m obwodu, aktualnie najgrubszy w rogalińskiej dąbrowie) oraz DĄB EDWARDA (6,18 m obwodu) rosną nieopodal pałacu. Liczne stare drzewa tworzą siedlisko również dla niezwykle rzadkich owadów jakim jest kozioróg dębosz, którego larwa wygryza w drewnie około metrowej długości korytarz, oraz jelonek rogacz odżywiający się próchnem, a w formie dorosłej sokiem wyciekającym z uszkodzonych drzew. Dylemat polegający na tym, czy należy bardziej chronić rzadko występujące owady szkodzące starym drzewom, czy też stare drzewa rozstrzygnięto chroniąc jedno i drugie.
Park


Punkt widokowy

Rogalińskie dęby

Dąb Lech

Dąb Rus

Po spacerze parkowymi alejkami, wróciliśmy do kampera. a po wzmocnieniu się pyszną kawą wyruszyliśmy do Kórnika. W Kórniku miałem problem z parkowaniem. W najbliższej okolicy zamku brak było wolnych miejsc postojowych, a mały parking przy kórnickim zamku był zapchany na maksa. Miałem już zrezygnować, ale w odległości około 400m znalazłem płatny parking, na którym opłaty wnosi się po upływie 1 godziny postoju. Pozostawiłem kampera na tym parkingu i promenadą im. Wisławy Szymborskiej poszliśmy do zamku.
Fragment promenady – pomost nad Jeziorem Kórnickim

Zamek w Kórniku zabytkowa rezydencja historycznych rodów Górków i Działyńskich.


Do 1592 r. Zamek w Kórniku był reprezentacyjną siedzibą rodu Górków, jednego z najpotężniejszych rodów magnackich Wielkopolski doby renesansu i reformacji. W 1574 r. gościł tu Henryk Walezy, przejeżdżający przez Kórnik w drodze na koronację do Krakowa. Od 1676 r. zamek był własnością rodu Działyńskich. Pierwszą wybitną przedstawicielką rodu Działyńskich była Teofila z Działyńskich Szołdrska- Poltulicka. która od połowy XVIII w. poświęciła swoje życie sprawie rozwoju kulturalnego i gospodarczego Kórnika oraz przebudowie rezydencji. Obok zamku urządziła ogród w stylu francuskim, w którym po przebudowie w XIX w stworzono istniejące do dzisiaj arboretum ( ogród w którym kolekcjonuje się drzewa i krzewy). Najwybitniejszym przedstawicielem rodu Działyńskich, którego działania wpłynęły na obecny wygląd zamku i jego otoczenia był Tytus Działyński, jeden z czołowych działaczy nurtu pracy organicznej w Wielkopolsce. Zamek miał być nie tylko prywatną rezydencją, lecz służyć narodowi jako biblioteka i muzeum. Tytus zapoczątkował gromadzenie starodruków i rękopisów, które do dzisiaj są przechowywane w Bibliotece Kórnickiej.
Pomnik Tytusa Działyńskiego

Po wykupieniu biletów udaliśmy się na zwiedzanie. Przed laty miałem okazję odwiedzić to muzeum, dlatego zbiory w nim zgromadzone nie były dla mnie wielkim odkryciem. Niemniej jednak tradycyjnie sporządziłem stosowną dokumentację fotograficzna z mojej tam bytności.
Zbiory muzealne












Pokój mauretański




















